jutro nie nadchodzi

obiecywało miękki kąpielowy płaszcz
teraz zakłada ostrą kolczugę
zamarza choć nie powinno
bo sól bo lipiec

Veronica chamaedrys L
9 lipca 2012 o 11:07

witaj, Art :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 lipca 2012 o 11:09

no masz...poszedł...

zgłoś

Dany
9 lipca 2012 o 13:15

/a teraz zakłada Dziś ostrą kolczugę /, dlaczego "Dziś" z dużej litery? Może opuścić by to "dziś", bo skoro piszesz "teraz", to wiadomo, że dziś.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 lipca 2012 o 13:22

wiersz był trochę inny i Jutro z dużej w nim było...teraz chyba masz rację:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 lipca 2012 o 13:27

chyba jednak zostanę przy Dziś...bo to Juro(komu/czemu?) Dziś(co robi?)zakłada...

zgłoś

Dany
9 lipca 2012 o 14:08

Ciekawi mnie Veronico, dlaczego "Dziś" z dużej litery? O to pytałam. Po drugie, to jeśli piszesz: a teraz zakłada, to po co dalej piszesz dziś? Jeśli "teraz", to wiadomo, że dzisiaj, w danej chwili, a nie jutro. No i dalej znowu piszesz "jutro", raz z dużej, a raz z małej. Wiersz jest Twój, więc piszesz, jak uważasz, ja tylko jestem ciekawa, dlaczego, jaki widzisz w tym sens. Czytam i czytam, i próbuję sobie to jakoś poukładać, zrozumieć. Napisałabym: czai się, ciąży kiedyś obiecywało, miękki kąpielowy płaszcz a teraz zakłada ostrą kolczugę spada kroplami zimnego deszczu w głąb serca słoną kroplą drąży, zamarza, choć nie powinno bo sól bo lipiec i mami gwiazdami jutrem a jutro nie nadchodzi taki wieczór, choć południe

zgłoś

zuzanna809
16 października 2012 o 20:19

"człowiek ma ogromne trudności w skupieniu się na teraźniejszości"...:))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 października 2012 o 20:28

... staram się zauważyć każdą chwilę, dotykam jej...ale przeżywam potem...jak przeszłość...potrzebny mi dystans, Zuzanno...:)

zgłoś

zuzanna809
16 października 2012 o 20:40

też się staram i różnie to bywa, może skupienie na tu i teraz wymaga większego wysiłku...:))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 października 2012 o 20:50

... kolekcjonuję piękne chwile, szpilkuję nimi obraz... jak motyle nabijam na szpilki...one żyją mimo, że minione i, że przy szpilkowane...dopiero wtedy się nimi delektuję...:)

zgłoś

ratienka
16 października 2012 o 21:03

mamy podobnie Weronic! :) Buziaki. :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 października 2012 o 21:04

...witaj na tratwie, ratienko...:)

zgłoś

ratienka
16 października 2012 o 21:09

:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się