30 lipca 2024
fotografia
gdzie zniknął lipiec..
Zespół nazbyt niecierpliwie zrywanych kartek z kalendarza.
zgłoś
kalendarz to płachta.. niezarysowana..
To wygląda jak holograficzne spłycenie absolutności czasoprzestrzeni.
Byle nie kwantowe, w banalności swojej..
czasu nie dogonisz...
a on nas swobodnie..
...mija tak łukiem szerokim/ czy nawet tam parabolą/ biegniesz, kłusem, wleczesz krokiem/ on niknie, aż oczy bolą...
czasu nie liczę, a pory odczuwam, jak dawniej..
on liczy na Ciebie, byś intensywniej odczuwała...
czerpie ze mnie..
cząstka twarzy potrzebująca wody...no cóż lipiec!
a najlepszy sposób nawadniania..
"i już niepotrzebnie śmiech ginie w przemijaniu kolorów" /Lothar Herbst/
w wąwozach twarzy..
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
Zespół nazbyt niecierpliwie zrywanych kartek z kalendarza.
zgłoś
kalendarz to płachta.. niezarysowana..
zgłoś
To wygląda jak holograficzne spłycenie absolutności czasoprzestrzeni.
zgłoś
Byle nie kwantowe, w banalności swojej..
zgłoś
czasu nie dogonisz...
zgłoś
a on nas swobodnie..
zgłoś
...mija tak łukiem szerokim/ czy nawet tam parabolą/ biegniesz, kłusem, wleczesz krokiem/ on niknie, aż oczy bolą...
zgłoś
czasu nie liczę, a pory odczuwam, jak dawniej..
zgłoś
on liczy na Ciebie, byś intensywniej odczuwała...
zgłoś
czerpie ze mnie..
zgłoś
cząstka twarzy potrzebująca wody...no cóż lipiec!
zgłoś
a najlepszy sposób nawadniania..
zgłoś
"i już niepotrzebnie śmiech ginie w przemijaniu kolorów" /Lothar Herbst/
zgłoś
w wąwozach twarzy..
zgłoś