26 grudnia 2022

fotografia

jeśli tylko
jeśli tylko

Marian Banaszak
28 grudnia 2022 o 21:27

plaża, piłkarze ci dwaj po lewo jakby grali w jednej drużynie, wielbłąd; brakuje tylko dwóch ludzi z szafą wynurzających się z morza jak u Polańskiego; fajne

zgłoś

jeśli tylko
28 grudnia 2022 o 21:44

dzięki :)

zgłoś

sam53
29 grudnia 2022 o 07:45

ludzie sa... szafa jeszcze zanurzona w morzu...

zgłoś

jeśli tylko
29 grudnia 2022 o 09:13

hmm.. a co w tej szafie..

zgłoś

sam53
29 grudnia 2022 o 11:19

wierszem Mai Ignasiak: W SZAFIE Mała Hania już od rana zabrała się do sprzątania. Najpierw szafę otworzyła i ubranka ułożyła: bluzki razem ze swetrami, a czapeczki z szalikami. Potem spodnie i spódniczki a na końcu rękawiczki. – Ach, jak w mojej szafie ładnie. Wszystko ułożone zgrabnie. Nikt nie powie, jakem Hania, że w nieładzie mam ubrania. Teraz mogę iść do Zosi i na lody ją zaprosić. Tylko Hania drzwi zamknęła, bluzka kłótnię rozpoczęła: – Nie chcę leżeć przy sweterkach! I nie lubię pulowerka! Tak. Opuszczam was kochani. Wolę półkę ze spodniami. Odepchnęła się mankietem i zleciała w dół z beretem. Beret złapał w locie szelki, dwa szaliki, trzy sweterki, potem spodnie i spódnice, a na końcu rękawice. Golf łokciami się rozpychał. Sapał, stękał... – A psik! – kichał. Jakby tego było mało w szafie groźnie zatrzeszczało i zadrżała szafa cała. Zmartwi się Haneczka mała, bo wśród tego zamieszania pomieszały się ubrania. Pierwszy podniósł golf rękawy. – Tak się kończą te zabawy. Tylko patrzeć jak się zlecą złote mole i nas zjedzą. Szalik dodał: – Hania dbała, w piękną kostkę nas składała. Golf ma rację - za chwileczkę mole potną nas na sieczkę. Rękawiczki przyklasnęły. Przeciągnęły się, ziewnęły. Potem cicho, na paluszkach wspięły się po dwóch poduszkach na szczyt ubrań: - Zgińcie strachy! – zawołały - Precz od szafy! Prędzej wrota wyważymy zanim mole tu wpuścimy! Wszyscy raaazem! I raz jeeeszcze! Ustąpiły drzwi nareszcie. Wysypały się spódnice, czapki, swetry, rękawice, szalik z bluzką i sweterek, a na końcu pulowerek. Na to wszystko weszła Hania: – Kto rozrzucił tak ubrania? Przecież rano posprzątałam. W szafie też poukładałam. Znowu się do pracy wzięła i ubrania uprzątnęła. W szafie zgoda, miłość wielka. Bluzka leży przy sweterkach. Beret, czapka i spódnice wyglądają wyśmienicie. I śpiewają chórem. Zgodnie: – Znowu żyje się wygodnie. No a mole? Niechaj wiedzą, że w tej szafie nic nie zjedzą. Autor: Maja Ignasiak

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się