Masz puszczę, a u mnie pomału tworzy się pustynia :( W marcu jeszcze przed samym zamknięciem lasów (jest taki nie za duży) byłam nad trzema stawami, z których wtedy był już tylko jeden. Po deszczowym maju sądziłam, że i tamte wrócą do normy. Niestety. Po długim niewidzeniu zabraliśmy wnuka na piknik nad stawy do lasu.. Obiecałam mu czaplę siwą, łyski, łabędzie z młodymi, gdyż jeszcze w rzeczonym marcu tam były. I to był piknik nad wyschniętym stawem, gdyż i ten ostatni umarł, a wraz z nim zniknęły obiecane ptaki. Susza hydrologiczna jest zbyt głęboka, lata bez opadów zrobiły swoje, woda natychmiast gdzieś ucieka.
znam z łazienek.
zgłoś
O matko, gdzie takie piękne zwierzęta? U mnie tylko sarenki z tych większych :)
zgłoś
A w puszczy ;) sarenka też byla ale tylko szybko przeszla.. ;)
zgłoś
Masz puszczę, a u mnie pomału tworzy się pustynia :( W marcu jeszcze przed samym zamknięciem lasów (jest taki nie za duży) byłam nad trzema stawami, z których wtedy był już tylko jeden. Po deszczowym maju sądziłam, że i tamte wrócą do normy. Niestety. Po długim niewidzeniu zabraliśmy wnuka na piknik nad stawy do lasu.. Obiecałam mu czaplę siwą, łyski, łabędzie z młodymi, gdyż jeszcze w rzeczonym marcu tam były. I to był piknik nad wyschniętym stawem, gdyż i ten ostatni umarł, a wraz z nim zniknęły obiecane ptaki. Susza hydrologiczna jest zbyt głęboka, lata bez opadów zrobiły swoje, woda natychmiast gdzieś ucieka.
zgłoś
Wielka szkoda..
zgłoś