Hm, wbrew pozorom fotografowanie dzieci dla ich oczysków i wdzięcznych buziek, nie jest takie proste. Tu natomiast, poza niewątpliwym nastrojem, nie poradziłaś sobie z ekspozycją. Technicznie zdjęcie się nie broni, ale tutaj prawie nikt nie zwraca na tę sferę uwagi, więc kadry są, jakie są. ;)
nastrojowo...:)
zgłoś
lubię fotografować dzieci nie dla wdzięcznych buziek i wielkich oczysków, ale dlatego, że całe się poświęcają temu, co robią ;)
zgłoś
Hm, wbrew pozorom fotografowanie dzieci dla ich oczysków i wdzięcznych buziek, nie jest takie proste. Tu natomiast, poza niewątpliwym nastrojem, nie poradziłaś sobie z ekspozycją. Technicznie zdjęcie się nie broni, ale tutaj prawie nikt nie zwraca na tę sferę uwagi, więc kadry są, jakie są. ;)
zgłoś
I to tak, na luzie stwierdzenie (zaznaczam). Nawet bardziej ogólnie, niż prowokacyjnie. :)
zgłoś
dzieci nie moje więc zdjęcia z dużej odległości (moje już za duże). Nie pisałam, że buźki są łatwe. Ale są bardziej oczywistym/popularnym tematem.
zgłoś
sielski spokój...
zgłoś
właśnie ;)
zgłoś