|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (646) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (198) O autorze Znajomi (80) | |
z przebiśniegiem wczoraj wieczorem
w krzywych słowach zmęczonego
przednówka brzydnę dwa razy dziennie
wiatr chmurzy mi włosy prosto w twarz
dopina zimową kurtkę kolorową
jak papierek na czekoladce
wędrowny namiot z własnym napędem
to czas gdy marzną zielone palce nadziei
wystawione zbyt wcześnie lekkomyślne
otwarcie jak w zeszłym roku
tym razem nie kupi ani nie wygra
obawa przed rutyną i zapachem
inflacji potrafi odstraszyć przebiśniegi
i lodołamacze a reaktywność jest spiralą..
Tylko dwa razy? Anioł nie kobieta. ;)
zgłoś
do więcej się nie przyznam, jakiś gorset musi być ;))
zgłoś