|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (646) Fotografia (1790) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (199) O autorze Znajomi (80) | |
wiatr na przystanku
grzejemy się maskami
nikt nie rozmawia
>
jeszcze nie wiosna
czerwony amarylis
znów się pomylił
>
rozebrany krzew
liście odpoczywają
ogród nie szepcze..
piękne, też ostatnio noszę czerwień :)
zgłoś
Bo to jest ten kolor.. :)
zgłoś
to nie amarylis tylko hiacynt..
zgłoś
a wiesz, że miałam czerwinego hiacynta, ale nie był paskowany..
zgłoś
mój jest fioletowy z zazdrości..
zgłoś
im dziwniejszy kolor tym mniej pachnie..
zgłoś
to nie znane mi dotąd prawo natury..
zgłoś
ale tak jest, najpiękniej pachną najbardziej na oko niepozorne odmiany..
zgłoś
nie wiem, czy się już cieszyć..
zgłoś
oczywiście.. a czemu nie..
zgłoś
potrzebowałem Twojego bodźca..
zgłoś
do usług, cagliostro..
zgłoś
nie da się służyć podnóżkowi..
zgłoś
jesienny krew nie ma podnóżka..
zgłoś
jak wdzięcznie wprowadzasz akordy jesienne..
zgłoś
krzew oczywiście, jak wciąz przed obiadem.. kląskam zaś nutką pojedynczą..
zgłoś
fajne mini - i ijkie inspirujące :) rozebrany krzew/sąsiadka zakłada/nowy szlafroczek :) zamaskowani/na przystanku/ znajomy tylko wiatr :) zakwitł grudnik/amarylis czerwienieje/ z zazdrości :)
zgłoś
dzięki Aniu, staram się trzymać formuły 5-7-5, cieszę się, że "zapączkowały" nowe pomysły ;)
zgłoś
:) wiele osób twierdzi, że 5-7-5 do przeżytek , czasem ma sens ale czasem to dobijanie słów. Cieszę się z Twoich mrugnięć, będę zaglądać :)
zgłoś
zwykle piszę luźno, dbając tylko o płynność frazy, więc nawet takie minimum dyscypliny to dla mnie wyzwanie i niejaka przygoda, mam już kawałeczek następnego, zawsze zapraszam :)
zgłoś