|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (645) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
nijaki poranek zmierza ku nijakiemu wieczorowi nie potykając się
nawet w nie-południe czas jak woda o temperaturze trzydzieści
sześć i sześć podtrzymuje skapywanie funkcji życiowych nawet
deszcz nie dotrzymał słowa chciała odchodzić między kroplami
zmieniającymi kształt śladów stóp w śmieszne struktury
drobnego piasku nie da się odejść między minutami choć
zawisły bezdźwięcznie w powietrzu.. w bezpowietrzu..
deszcz omija, nie omija, skraplał się, przeplatał z jesienią.
zgłoś
są takie dni..
zgłoś