|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (645) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
krokusy nie muszą być symbolem
Nikt nam nie da tej wiosny. Ani ty mnie. Ani ja. Nie będzie rywalizacji o pączki bzu, worki mulczu i ból w plecach. Nawet nie wiem, ile jest krokusów. Choć widzę, że kwitną. Bo są mądrzejsze. Nie to słowo. Prostsze. A może silniejsze. I w przyszłym roku też będą.
Czasem o tym myślę.
no przecie nie będziemy żałować bólu pleców..
zgłoś
dlaczego?..
zgłoś
racjonalność wymaga, aby nie marnować dostępnej nam puli żalu, na rzeczy tak wątpliwe jak plecy czy antypody; nie mówiąc już o ich hipochondrii..
zgłoś
na skutek hipotermii (nie mylić z hipoterapią..)
zgłoś
jedno nie wyklucza trzeciego..
zgłoś
krokusy nie muszą być krokusami; najpierw niech się staną rzeczywiste ;>
zgłoś
są :0) u mnie może ze 2 :)
zgłoś
Nikt nie wie, co będzie w przyszłym roku - nawet, jeśli wydaje się to zupełnie oczywiste. Krokusy nie są ani mądrzejsze, ani prostsze - one w stu procentach korzystają ze swojego czasu teraźniejszego i to jest ich siła :)
zgłoś
przymrozek się z tego śmieje ;D
zgłoś
Oj Zoi, Zoi... Ja tu z głęboką filozofią, a Ty mi ją jakimś przymrozkiem rujnujesz! Ładnie to tak?... :D
zgłoś
współczesna filozofia lubi sałatkę ze złudzeń, bez dodatku mięsa ;] a życie bywa jak PRL-owska woda po goleniu: Brutal" ;d
zgłoś
odpowiem perfumą "być może" ;)
zgłoś
Krokusy też mają "wrogów naturalnych" i niekiedy z trudem podnoszą głowy...:)
zgłoś
tak szybko odchodzą..
zgłoś
zawsze za wcześnie...
zgłoś
Niby te coroczne powtórki a przecież może już ich nie być... Krokusy, kiedyś widziałam całe fioletowe zbocze, przywołałaś ten obraz :)
zgłoś
nigdy nie trafiłam na krokusy w górach :)
zgłoś
a ja jeden raz, byłam dzieckiem :)
zgłoś