|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (646) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (198) O autorze Znajomi (80) | |
Napisanie tych kilku słów to nie taniec siedmiu zasłon. Wyplątuję się, wywijam, wydaje mi się, że naprawdę chcę błysnąc kolankiem, już jest, mam, oto ja! odsłonięta! A zdarta zasłona odrasta, owija, czasem rodzi jeszcze dwie lub trzy. Gdy dojdę do siedemdziesięciu i siedmiu zamilknę. Będę w nich grotą.
kopara i łyżka miału,żebym pojął heh:)
zgłoś
tak to jest z moim pisaniem :) wprawdzie mówiłeś o zdjęciach, ale wiele z nich to też opowiadanie historii, jeśli nie swoich to przez sam fakt puszczeniach ich przez siebie - osobistych :)
zgłoś
słonia z rzędem za odsłonę:)
zgłoś
no ładnie, to aluzja do mojej wagi? ;)))
zgłoś
tylko delikatnie i akrobatycznie szalej z tym szalem:))
zgłoś
zawoalowane :)
zgłoś
77 kojarzy mnie się z nastawianiem drugiego policzka, zasłona hmm w tym kontekście to może pewien okres życia np dziesiątki przebyte? czyli jakby okresy życia zasłonięte przebytymi doświadczeniami ale odsłonięte przed nowymi? i tak do sędziwego statystycznego wieku -77 gdzie Twoje życie zgaśnie położone w grocie (ciele) na zawsze? a tak sobie pofilozofowałam przed spaniem. :))
zgłoś
coś w tym jest, choć 77 jest liczb raczej symboliczna (przetworzeniem siódemki na dużo więcej) niż konkretną :)
zgłoś
chyba jestem zbyt zmęczona psychicznie dzisiaj bo nie dociera do mnie nic co bardziej zakryte - i dlatego napisałam statystycznie, choć po przeczytaniu komentarzy powyższych jakoś nasunął się rodzinny album przed oczami, który obradza się nowymi zasłonami :)
zgłoś