piszę - obiecałam altowi relację
czy koronacja zimy będzie wcześniej
osoba zdziwiona ciepłem zdejmuje kurtkę
słońce grzeje choć opakowane w chmury
powietrze ciche jednostajne
świst
- ciemny pocisk przeszywa przestrzeń
wystraszony kos poderwał się z winorośli przy oknie
objedzony czarny bez świeci golizną
wiewiórek ani śladu
niedzielne nicsięniechce
oddaj im orzeszki!;)))
zgłoś
oddam :) zapas zrobiony na zimę, teraz niech trochę popracują :)
zgłoś
wiewiórki mają na jesieni fuchę w łazienkach królewskich/ przyjdą na orzechy gdy osuszą ogonem łezki/ i megapaczki fistaszków/ sama przyznasz że mają tu sprawę ważką:)))
zgłoś
owszem owszem, i tak wiem że wrócą, bo gdzie im tak dobrze będzie jak u mnie :)
zgłoś
jak to gdzie?-u Ciebie będzie im lepiej niż u mnie:)))
zgłoś
no chyba, że masz zapas orzechów :))
zgłoś
mam, na czarną godzinę;)))
zgłoś
no to gdy wybije, nie zapomnij się podzielić ;))
zgłoś
nie zapomnę, zwykle już po pierwszym puchnę;)))
zgłoś
ach, zapomniałam, czyli o orzechy u Ciebie można byc spokojnym, chyba że Twoja Mała "Myszka" je lubi :)))
zgłoś
:))) wszyscy poza mną :)))
zgłoś
o rany, to je chroń ;)))
zgłoś
u mnie niedziela szaro-kolorowa, liśćmi bez słońca..
zgłoś
no to mamy podobnie :)
zgłoś
ta osoba jest rewelką:) a kos w winorośli obrazkiem, który zostanie na dlugo:)
zgłoś
hehe, je też lubię osobę :) miło mi :)
zgłoś
maska osoby bez maski:) to gdybym miała posiłkować się lekką ale brzmiącą ciężkozbrojnie terminologią literaturoznawczą, zostanę przy kosie z winorośli i koronacji zimy:) niech się piszu piszu
zgłoś
kos zostanie dopóki winogron będzie :) zimą będą przyłazić na ogryzki i skórki z jabłek :)
zgłoś
zdaje się, że obiecałam trzy relacje :) więc jutro trzecia się pewnie pojawi :) ot taki cykl 'ja... osoba' :)
zgłoś
mniam:) a może nie a może tak to początek : Trzy a ja...
zgłoś
zobaczymy :) choć pisanie mnie aż tak nie kusi :)
zgłoś
jasne:) póki co mamy swobodę formy ekspresji:) po prostu to ciekawe poczytać jak mówisz słowem a nie obrazem, jakoś po swojemu widzę rysunek w tym co piszesz:) pozdrawiam serdecznie
zgłoś
(po cichu liczę, że ktoś może coś narysuje :)))
zgłoś
:):):) to zawsze bardzo miłe, ja mam dwa śliczne Twoje, wydrukuję i powieszę w domu:) jeden niebieski drugi czerwony:) i pamiętam tego Tukana Toko:)
zgłoś
objedzony czarny bez :) cudny jest
zgłoś
:)) coś za wcześnie dojrzały go kosy, i tak nici z syropu bzowego dla nas, dobrze, że ze dwa słoiczki zostały z tamtego roku :)
zgłoś
:) tak, ale tę frazę można też czytać tak, jakby to sam bez "objadł" się słońca, wiatru, zapachów lata i teraz ma ciężkie od soku kiście, korale jeden po drugim spadają się na ziemię, aż bez świeci golizną :)
zgłoś
* bez się :)) hehe ach ten bez
zgłoś
tak w ogóle chciałam z tam pokombinować, ale wyszło przekombinowanie - więc dałam spokój - jest to bardzo kuszące do zabaw słownych :)) w każdym razie kosy pomogły mu skutecznie się rozebrać ;)))
zgłoś
myślę, że takie sformułowania, które mogą być rozumiane w rozmaity sposób są skarbem :)
zgłoś
sa bardzo rozwijające i stanowią dobrą zabawę :)
zgłoś
Puenta w sam raz na mój dzisiejszy dzień, zaszyłam się na kanapie z książką:)))
zgłoś
:)) jesienna niedziela :)
zgłoś
a liczyłem na recenzję meczyku ;))
zgłoś
nie zaprzątał dopołudnia osoby :)
zgłoś
Niezła relacja :) Słowo realacja też :)
zgłoś
już poprawiłam, dziękuję :)
zgłoś
a myślałam, że to takie słowotwórcze jak to często na Trumlu spotykam, wcale nie uważałam za błąd, przepraszam jeśli tak to odebrałaś, bo mi się spodobała ta real-acja bardzo :)
zgłoś
nie nie, to jest błąd, i dobrze, że zwróciłaś na niego uwagę :) nie było to zaplanowane :)
zgłoś
ale teraz już możesz to co stworzyłaś...zaplanować i wkomponować :))) Zachęcam :)
zgłoś
:))
zgłoś
...i dotrzymałaś, deRuda...może Pan Szary, doceni Twoje starania...może podzieli się pięćdziesięcioma odcieniami szarości...tylko nie wiem, co powie o braku kowalika...a może się już przyzwyczaił, kto go tam wie...:)
zgłoś
ano zobaczymy :)) ale nie ma księżyca, może to będzie na plus :)
zgłoś
...ano...:)...to dobrze, bo księżyc to świadek licznych zdrad...może choć ten brak będzie namiastką braku kowalika...:)))
zgłoś
na to liczę ;)))
zgłoś
I proszę, znowu zmalowałaś, tym razem; słowami. Oj, deRudko, aleś zdolna bestyjka... Pozdrawiam cieplutko deRudko... :))
zgłoś
hej ratienko :)) to wszystko wina jesieni :))
zgłoś
na jesień nie zwalaj! A orzeszki i dla mnie jakieś zachowaj, co? Chociem nie ruda i nie wiewiórka ale orzeszki uwielbiam! :))
zgłoś
ja też ostatnio zamieniłam się w szarawą wiewiórkę, ale orzechy lubię niezmiennie :) owszem zachowam, sa włoskie, laskowe i trochę nerkowców :)
zgłoś
mniaaaam... laskowe... zresztą wszystkie chcę... Dasz? :)
zgłoś
A jak nie dasz, podkradnę się, jak będziesz je rozrzucać... :))
zgłoś
zobaczymy czy wiewiórki nie będa szybsze ;)))
zgłoś
Mam dziś niedzielne nicminieidzie, ani pisanie, ani sprzątanie ani szycie...czyli nic w trzech odsłonach, ale Twój wiersz fajny:)
zgłoś
bo niedziela jest od odpoczywania :))
zgłoś
No właśnie babcia zawsze powtarza, że niedzielna praca w g.... się obraca:)
zgłoś
o i własnie :)))
zgłoś
O to, to, moja Małgosiu, prawda! :))))))))))))
zgłoś
kolorowa jak papuga jesień / usiadła na drewnianym mostku i mruga/ uśmiecha się nawet puszcza oczka/ a na dworze zwyczajna szaruga/ na nic dziś tego nie zamienię/ lubię szare niedzielne niechcenie// :)
zgłoś
i ja Derudko! :))))))))
zgłoś
bo szarość jest piękna :)
zgłoś
dziękuję doremi :)
zgłoś
czasem leniuchowanie, to dobre danie :)
zgłoś
tak :) bardzo dobre :)
zgłoś
wyraźnie mierzysz w nobla..
zgłoś
no i nie bez znaczenia, że słowo jak u zawiszy..
zgłoś
taki plan ;)) liczyłam, że docenisz dotrzymanie słowa :))
zgłoś
cenię Ci za znacznie więcej..
zgłoś
cenienie też jest w cenie :))
zgłoś
Znacznie lepiej by się żyło, gdybyż to nicsięniechcenie, tak niedzielne tylko było.:-)
zgłoś
no ba :)) witaj Apisie :) pozdrawiam
zgłoś
... nie wiem dlaczego, ale chyba większość ludzi tak się w te niedziele "trudzi"...:)
zgłoś
i to jest bardzo dobra niedziela :))
zgłoś
ja tak mam rankami przez cały tydzień:)
zgłoś
te kosy Ci tak latają ;)))
zgłoś
nic mi się nie chce , a u mnie więcej sójek rozbójniczych i srok :)
zgłoś
dobrze Cię rozumiem :)) rozdarte ptaszyska
zgłoś
w dniu nicsięniechce rodzą się wiersze :)))
zgłoś
;))) chyba coś w tym jest ;)
zgłoś
na szarości ogień w piecu rozpal, niech ciepłem ogarnie :)
zgłoś