o, kartograf z Derudiańskiej Przekornej Księgi Niestworzonych i Niewidzialnych Stworzeń :) /i co to ja chciałam..., powiedzieć..., a już wiem, album! ;d/
:) to czas wrócić do starych dobrych obyczajów. pójdę tędy spać i może padnę na pysk i resztę niedźwiedzia na jakiejś mapie. dobranoc obecnym i nieobecnym
heh, teraz Ty pousuwałaś prace. i sama też ze dwa razy tak robiłam, więc tym bardziej nie mam prawa do moralizowania i gorzkich żalów. ale jednak, sama także trzebiąc konto, zarazem właśnie z tego powodu, że raz po raz znikają całe profile lub pojedyncze publikacje, do których chciałam wracać, zaczęłam stopniowo rezygnować z latami konsekwentnie utrzymywanego przekonania, że warto net traktować równorzędnie z realem. Jednak nie warto: książki i albumy, które stoją u mnie w domu na półkach, nie poznikają wymiecione przez autorów, bo ci uznali, że się już dość baba naczytała i napatrzyła. Fakt jednak, że za domowe zbiory płaciłam. Skoro więc net daje jedynie złudę bezinteresowności i trwałości, to nie ma specjalnie o co w nim kruszyć kopii.
:) wiesz, to chyba właśnie jedna z pułapek czy jeden z zaułków neta: nie to, że traktuje się go na równi z realem, a to, że się go tak traktować nie chce. Bo jeśli sieć ma być "tylko wirtualem", który rzekomo nic z realem nie ma wspólnego lub jest "niepoważny" wobec reala - to logicznie rzecz biorąc, nie ma ani jednego powodu, by ktokolwiek na necie czuł się inaczej niż błaho i niepoważnie: a wtedy jest bez znaczenia, co się zrobi lub nie zrobi, i co powie lub nie powie. Jeżeli bywałam często na necie, to dlatego że nie czyniłam różnicy między "powagą" i zabawą neta i reala: z mojego punktu widzenia byłoby fajnie, gdyby jednak słowa i obrazy nie stawały się automatem niepoważne tylko dlatego że zmieniają medium. Nie wydaje się, by ludzie zyskiwali na takim przekonaniu cokolwiek naprawdę wartego sensu. Jestem zmęczona schizami społecznymi. No nic to. Kicam i już Ci nie gadam. Zwłaszcza, że gadam raczej z szoku, dlatego że mnie dotknęło to Twoje unieobecnienie w profilu, a nie po to, by Cię przekonywać do przejmowania się tym, co aż tak niepoważne ;p dobrego i Tobie :) kic
przepraszam skasowąło mi sie - nie tak miało być, oj, to pis który był na górze: isso ja właśnie dlatego to zrobiłam, bo zbyt poważnie traktowałam internet prawie jak real... to błąd, próbuję właśnie nabrać dystansu... dobrego :)
isso ja chętnie czytam co piszesz :) chodzi o to, że ja bardzo poważnie traktuję obecność wszedzie, tutaj też (ten wpis poprzedni, nie do końca wyraża to co myślę (cholerny problem z wyrażaniem w słowach). Ja zrobiłam coś co uważam, że jest w tym momencie dobre, ale nie jestem wcale pewna tego, po prostu nie znajduję innego sposobu, tak jak powiedziałam muszę nabrać dystansu, do siebie dystansu nie do internetu. Ja w internecie zachowuję się, a przynajmniej staram, zachowywać jak w realności.
(heh, to raczej ja przepraszam za zbędną żywiołowość - wygląda na napastliwość, chociaż nie takie były intencje - nie chciałam Cię napadać. chyba za często i za blisko ostatnio obcuję z fikuśnościami życia społecznego, tak w realu, jak na necie. i nie zawsze w porę wyhamowuję. idę się wyspać :) dobranoc, deRuda
wypatruje; a nie wygląda..
zgłoś
może kiedyś zacznie... wyglądać
zgłoś
musi cóś wiesz..
zgłoś
nie, fantazjuje tylko :)
zgłoś
musi pod wpływem Jesteś..
zgłoś
pod odpływem raczej :)
zgłoś
musi lepiej wiesz..
zgłoś
:))) może, a morze nie
zgłoś
o, kartograf z Derudiańskiej Przekornej Księgi Niestworzonych i Niewidzialnych Stworzeń :) /i co to ja chciałam..., powiedzieć..., a już wiem, album! ;d/
zgłoś
hehe :)) to ja powiem, że mam już jego tytuł "Derudiańska Księga Niestworzonych i Niewidzialnych Stworzeń" :D
zgłoś
:d będą wychodzić spomiędzy okładek
zgłoś
i łaskotać o poranku ;) mruczeć wieczorem
zgłoś
:) to czas wrócić do starych dobrych obyczajów. pójdę tędy spać i może padnę na pysk i resztę niedźwiedzia na jakiejś mapie. dobranoc obecnym i nieobecnym
zgłoś
niech Ci wymruczą słodkie kołysanki :) a mapa zaprowadzi w niezbadane rejony snu :)
zgłoś
(dzień dobry:)
zgłoś
witam witam :)) jasnych dróg życzę :)
zgłoś
tak się wychyla spomiędzy płatków jak nowe wcielenie Calineczki :)
zgłoś
:D taki calineczkowy niedźwiadek pierzasty :)
zgłoś
on jest taki......wpatrzony w niebo:)))))
zgłoś
yhy :)) tam jest niezły widok i ptaki lecą :)
zgłoś
Taaaak ptaki....to bywa groźne przy bezpośrednim patrzeniu;)))
zgłoś
to są bardzo grzeczne ;)) zrzucają jedyni pióra
zgłoś
nie tylko;)))- potrafią groźnie popatrzeć z góry:)))))
zgłoś
na niego nie patrzą, on rysuje dla nich mapy lotów, dlatego zrzucają mu pióra do rysowania :))
zgłoś
dobrze że nie robi koło pióra:)))- niech im maluje mapy lepsze niż te googli:)))
zgłoś
hehehe :) mam nadzieję :))
zgłoś
ale fajny:) podglądam Cię wiesz? :d
zgłoś
:))) dziękuję, no własnie czuję, że mi ktoś zaglada przez ramię jak rysuję ;)))
zgłoś
to jakby co, to jestem ja :))
zgłoś
to jak Ci się podoba to co teraz rysuję? będzie się nazywał Akordeonicus Magnus ;))
zgłoś
fajny, ale oczy trochę za małe;)
zgłoś
i pięknie nazywa się
zgłoś
no zastanawiałam się własnie czy nie dać większych, ale w końcu zostaną mniejsze :))))
zgłoś
uparta jak baran:)
zgłoś
ano, co prawda to prawda :))
zgłoś
i tak trzymaj:)
zgłoś
oki :D
zgłoś
zadowolony:)
zgłoś
myślę, że tak, obserwuje niebo, zbiera pióra, za chwile będzie rysował mapę - robi to co lubi najbardziej :)
zgłoś
swietny rysunek jak zawsze, i Swietna muzyka pozdrawiam;-)
zgłoś
dziękuję :)) bardzo lubię Bjork - to moja ulubienica
zgłoś
pasuje do ciebie;-)
zgłoś
:)))
zgłoś
teraz przesłuchuje piosenki Bjork tez ja lubie a dawno nie słuchałam
zgłoś
miłego przesłuchiwania :) ja jestem do niej bardzo przywiązana
zgłoś
Witaj panie KARTOGRAFIE ! Dorotko, w sam raz zajęcie dla kreta. Kapitalny pomysł :)))
zgłoś
dziękuję :)) cholerka miał być niedźwiedź ;))) hehehe
zgłoś
Dorotko, przepraszam, zamiast nowych okularów, kupiłam panele na podłogę "((((( Teraz widzę, naturalnie widzę, że to niedźwiedź !!!!
zgłoś
DDD
zgłoś
haha :D oj Joha dla mnie może być kret - i przyznam, że właśnie jest do niego podobny :))
zgłoś
Dziękuję, Dorotko :-))) Zatem nie zbieram na okulary :)
zgłoś
:)) zbieraj zbieraj, Tobie się przydadzą do rysowania :) chętnie zobaczę cosik nowego :)
zgłoś
:-))))
zgłoś
Zapewne obliczył dokładnie, a teraz sprawdza.
zgłoś
to bardzo możliwe :))
zgłoś
:)))))boszsz, w zbroję z łuski obleczony/ a piórkiem chciałby zostać/ czyżby w tej zbroi tylko dla żony?/ tragiczna to musi być postać ;)))
zgłoś
hehe :))) mam nadzieję, że zbroja lekka i jedynie ozdobna :))
zgłoś
znam jednego kartografa, ale nie skupia na sobie uwagi tak jak Twój;)
zgłoś
:)) no to cieszy mnie, że ten skupia :) dziękuje
zgłoś
ciekawi mnie co jeszcze wymyślisz ? cuda jakieś ;)
zgłoś
chyba nie, na cuda potrzeba trochę więcej czasu :)
zgłoś
żeby oglądać trzeba koniecznie włączyć zapodaną muzę -efekt super ! znaczy nie z tej ziemi :))
zgłoś
cieszę się, że tak odbierasz, bardzo lubię Bjork i jej piosenki :))
zgłoś
nie do rozpoznania ani, ani , krecik w takim ubraniu:)
zgłoś
hehe :) witaj Jerzy :)
zgłoś
Pieknie mu z akwarela :)
zgłoś
cieszę się, ze tak to widzisz :)
zgłoś
koronkowy ;-)
zgłoś
:)) delikatny choć mocarny
zgłoś
A gdzie karta? :))
zgłoś
czeka na niego w domku, teraz prowadzi obserwację i zbiera pióra :)
zgłoś
zajebiści3 wielki borsuk :P
zgłoś
hehe czyli możliwe niedźwiedź, kret, borsuk - sporo do wyboru :) dziękuję
zgłoś
hej, a gdzie pozostałe ? :(
zgłoś
potrzebują trochę czasu :)
zgłoś
kto zabrał graficzne derudowości????????
zgłoś
jam to uczyniła, przepraszam :)
zgłoś
heh, teraz Ty pousuwałaś prace. i sama też ze dwa razy tak robiłam, więc tym bardziej nie mam prawa do moralizowania i gorzkich żalów. ale jednak, sama także trzebiąc konto, zarazem właśnie z tego powodu, że raz po raz znikają całe profile lub pojedyncze publikacje, do których chciałam wracać, zaczęłam stopniowo rezygnować z latami konsekwentnie utrzymywanego przekonania, że warto net traktować równorzędnie z realem. Jednak nie warto: książki i albumy, które stoją u mnie w domu na półkach, nie poznikają wymiecione przez autorów, bo ci uznali, że się już dość baba naczytała i napatrzyła. Fakt jednak, że za domowe zbiory płaciłam. Skoro więc net daje jedynie złudę bezinteresowności i trwałości, to nie ma specjalnie o co w nim kruszyć kopii.
zgłoś
:) wiesz, to chyba właśnie jedna z pułapek czy jeden z zaułków neta: nie to, że traktuje się go na równi z realem, a to, że się go tak traktować nie chce. Bo jeśli sieć ma być "tylko wirtualem", który rzekomo nic z realem nie ma wspólnego lub jest "niepoważny" wobec reala - to logicznie rzecz biorąc, nie ma ani jednego powodu, by ktokolwiek na necie czuł się inaczej niż błaho i niepoważnie: a wtedy jest bez znaczenia, co się zrobi lub nie zrobi, i co powie lub nie powie. Jeżeli bywałam często na necie, to dlatego że nie czyniłam różnicy między "powagą" i zabawą neta i reala: z mojego punktu widzenia byłoby fajnie, gdyby jednak słowa i obrazy nie stawały się automatem niepoważne tylko dlatego że zmieniają medium. Nie wydaje się, by ludzie zyskiwali na takim przekonaniu cokolwiek naprawdę wartego sensu. Jestem zmęczona schizami społecznymi. No nic to. Kicam i już Ci nie gadam. Zwłaszcza, że gadam raczej z szoku, dlatego że mnie dotknęło to Twoje unieobecnienie w profilu, a nie po to, by Cię przekonywać do przejmowania się tym, co aż tak niepoważne ;p dobrego i Tobie :) kic
zgłoś
przepraszam skasowąło mi sie - nie tak miało być, oj, to pis który był na górze: isso ja właśnie dlatego to zrobiłam, bo zbyt poważnie traktowałam internet prawie jak real... to błąd, próbuję właśnie nabrać dystansu... dobrego :)
zgłoś
isso ja chętnie czytam co piszesz :) chodzi o to, że ja bardzo poważnie traktuję obecność wszedzie, tutaj też (ten wpis poprzedni, nie do końca wyraża to co myślę (cholerny problem z wyrażaniem w słowach). Ja zrobiłam coś co uważam, że jest w tym momencie dobre, ale nie jestem wcale pewna tego, po prostu nie znajduję innego sposobu, tak jak powiedziałam muszę nabrać dystansu, do siebie dystansu nie do internetu. Ja w internecie zachowuję się, a przynajmniej staram, zachowywać jak w realności.
zgłoś
przepraszam...
zgłoś
(heh, to raczej ja przepraszam za zbędną żywiołowość - wygląda na napastliwość, chociaż nie takie były intencje - nie chciałam Cię napadać. chyba za często i za blisko ostatnio obcuję z fikuśnościami życia społecznego, tak w realu, jak na necie. i nie zawsze w porę wyhamowuję. idę się wyspać :) dobranoc, deRuda
zgłoś