Podróż
W Bassano del Grappa
jam jeszcze chrapał
lecz contorolle
trącił mnie w bok:
- Mój drogi panie,
tu przesiadanie,
a do pociągu
jeden krok!
I dzięki temu
panu dobremu
do Santa Lucia
dotarłem wnet.
Nogi moczyłem
na placu Marka
i do gondoli
usiadłem też.
To miałeś szczęście z tą pobudką :)
zgłoś
Udało mi się, bowiem jechałem od dnia poprzedniego, a zamiast spać, podziwiałem Alpy od Kufstein.
zgłoś
no i dobrze:)jak widoki cudne, to szkoda spać ..
zgłoś
:)
zgłoś