Zmiana sposobu prezentacji

9 kwietnia 2013

dziennik

Joha
Joha

Komentarz do " Recenzja z hiperłącza"

Into, nie czytałam "Traktatu o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego. Zatem potraktuję " Recenzję z hiperłącza", jako wskazówkę, by poszperać, zdobyć i "łuskać fasolę" razem z autorem, bo jak napisał  Marek Zagańczyk w Zeszytach Literackich (121): "Bo nie sposób istnieć poza historią. Także poza krajobrazem, w którym wydeptujemy własne ścieżki. Wędruję więc za Myśliwskim w książce i w życiu."
Przypomniałaś mi o tym, co odłożone, zapomniane, bo przecież wiedziałam za co W. Myśliński otrzymał nagrodę Nike w 2007 roku i obiecałam sobie przeczytać. Tyle zepchniętego w kąt, a i zapomnianego. Czyżby jednak tkwiło i nauczyło, pokazało ? Czasem łapię się na tym, że skądś coś jest mi wiadome i macam, ale nie wiem gdzie szukać i błądzę.  Był taki czas, gdy zapomniałam o wielu, "bujałam" w obłokach szukając siły, opowiadając, co widzę w płynących chmurach - opowieści zaokienne. Wtedy poznałam ludzi - chyba to nie przypadek - którzy nie dali zginąć, wpaść w gorycz, upaść. W pewnych sytuacjach niepotrzebne słowa litości, użalania. Najwięcej dało stawianie do pionu, pokazywanie drogi i ta dziewczyna, która od wielu lat z uporem chodzi po chodniku głównej ulicy mojego osiedla. Dziś porusza się już sama, nawet nie opiera się na kulach, tylko unosi je tak, by posłużyły w razie zachwiania. Nie pytam o sens zycia, może cos przemknęło w (...)

--- cały tekst ---

26 marca 2013

dziennik

Joha
Joha

Pomijając miotłę

To komentarz do "sprzyjający czas", napisanego przez Issę. To powtórka, bo znalazł się on w podobnym kształcie pod dziennikiem Hossy z 23 marca 2013.


Pewnego dnia usłyszałam od małej dziewczynki
- Czy umie pani mnożyć od sześć ? Np. sześć razy osiem, to wsadza pani kciuk jednej ręki do buzi, a do drugiej też kciuk i jeszcze wskazujący, i środkowy. Rozumie pani, te cyfry, które zostają po odjęciu pięć. One, to dziesiątki. W jednej pani ma cztery palce, w drugiej tylko dwa, te poza buzią. I teraz 4x2=8 i jeszcze do tego dodać 40, bo każdy palec w buzi to dziesiątka. Czy teraz już wie pani, że 6x8 = 48 ?
- Tak, teraz już wiem. Dziękuję - odparłam z uśmiechem.
- To proszę pokazać ile to siedem razy siedem - nie dawała za wygraną.
Cóż, wsadziłam do ust po dwa palce z każdej ręki, by ucieszyć małą dziewczynkę. Zatem miałam w buzi cztery dziesiątki, poza nią po trzy widoczne palce, czyli 3x3= 9. Sumując, otrzymałam poprawny wynik, czyli 7x7 = 49. 
W dzieciństwie nie robiłam tego, gdy liczyłam od "sześć", nawet nie pamiętam, jak to to było z tabliczką mnożenia. Synom też nie polecałam, nie upierałam się przy matematyce, architekturze, choć radziłam. Poszli swoją drogą i chyba dobrze sobie radzą z mnożeniem od "sześć". Nie sprawdzam, ale metoda warta zapamiętania, jednak bez konieczności pchania palców do buzi, (...)

--- cały tekst ---

17 stycznia 2013

dziennik

Joha
Joha

Dylemat

Majtam nogami pod biurkiem, patrzę w ekran monitora, do ucha śpiewa mi Katie Melua i zastanawiam się:  wetrzeć we włosy żółtko ukręcone z rumem czy zjeść, malować kawą czy ją wypić ?

9 listopada 2012

dziennik

Joha
Joha

***

on ją a ona jego...
kochają ciepłym słowem
nie mają wspólnych krzeseł
nie mają wspólnych okien

tylko czasem ucztują
na cztery drżące dłonie

12 czerwca 2012

dziennik

Joha
Joha

z babcinego albumu

namalował ją w sepiii
 
w dłonie ujęła skrzypce
i melodią  przestrzeni 
zagrała miłość

2 czerwca 2012

dziennik

Joha
Joha

na dobry sen

kropelki deszczu cichutko dzwonią  o szybę
płynąc pieszczotliwie tulą parapet
jak ty moje dłonie

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się