12 sierpnia 2013

poezja

rafa grabiec
rafa grabiec

już nie chcę powodów

wycieram rękawami odwłok twojego kochania
mam zdjęcie w portfelu gdzie my
kurwa czy to istotne

karzesz mi być mężczyzną

rozciągam dom do kwadratu wszechświata
nie lubię wielkich słów
kobieto

karzesz mi być mężczyzną

te wielkie słowa to na przykład miłość
płaczesz kiedy nadchodzi zmęczenie materii
nie oczekujesz wrażliwości

karzesz mi być mężczyzną

kwiaty na parapecie popełniają małą śmierć
w telewizji szukamy czasowników
chcę oddychać jak drzewa

RENATA
12 sierpnia 2013 o 20:49

lubię te twoje wiersze

zgłoś

rafa grabiec
12 sierpnia 2013 o 20:50

miło wierszom;)

zgłoś

guccilittlepiggy
15 sierpnia 2013 o 13:37

a to "karzesz", to zamierzone? obawiam się, że niestety tak... jeśli zaś nie, to wiadomo co. z reszty tylko drobne, czyli pierwsza i czasowniki.

zgłoś

Jaga
15 sierpnia 2013 o 13:39

a mnie się podoba to karanie :)

zgłoś

kim167
23 sierpnia 2013 o 07:07

piszesz bardzo obrazowo o tym, jak wygląda Twój świat. lubię to :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się