26 marca 2012

proza

doremi
doremi

o poranku

mata na podłogę
rozpoczynaj jogę
konieczna medytacja
akceptacja relaksacja

obudź receptory
porusz wszystki zmysły
trzymaj jak na smyczy
żeby gdzieś nie prysły

delikatnie zmruż oczy
pomyśl o tęczy
żadnych szarości ciemnosci
bo to cię umęczy

gdy budzik zadzwoni
zadzwoni brutalnie
to wdychaj wydychaj
lekceważ zwyczajnie

gdy cię ktoś wkurzy
gdy cię coś złości
że praca wieczorem
że dużo gości
zachowaj spokój
wejdź w stan błogości

niech inny się zżyma
niech inny sie złości

Szafranka
26 marca 2012 o 11:26

"...zachowaj spokój wejdź w stan błogości.." . Teraz przerwa w szkole i o błogości zapomnij...

zgłoś

doremi
26 marca 2012 o 11:29

nie bardzo rozumiem ale dzięki za komentarz

zgłoś

doremi
26 marca 2012 o 12:37

masz rację Szafranko, to wszystko ta przerwa, dopiero do mnie dotarło ::)

zgłoś

piórko
9 kwietnia 2012 o 20:34

Oj to dlaczego mnie tak męczy joga hi hi

zgłoś

szaman
7 maja 2012 o 17:03

no widzę też jakieś przesłanie senne i coś o ćwiczeniach nikt ich nie lubi ale bez nich ciężko było by cokolwiek osiągnąć :P

zgłoś

doremi
7 maja 2012 o 17:05

wierszydło do przeróbki, ale dziękuje za przeczytanie :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się