6 czerwca 2014

poezja

doremi
doremi

mój teatr

kupiłeś wielką  plandekę
w pokoju chłodniej ciemniej
trąca tajemniczością
dzięki kurtynie
 
czuję się jak w teatrze
żartobliwie mówiłeś – mamo masz coś z artystki
nie wiem czy się cieszyć
zafundowałeś mi rolę
za kulisami
 
a przecież gram
 
na nerwach
 
 

xyz
6 czerwca 2014 o 20:04

Człowiek w teatrze życia codziennego, Goffman Erving

zgłoś

jeśli tylko
6 czerwca 2014 o 20:24

bez antraktów..

zgłoś

ApisTaur
7 czerwca 2014 o 08:33

łatwo rozstroić //:-)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 czerwca 2014 o 13:50

...graj, Fasolko...graj...:)))...za kulisami, wiesz?, czasami się boję...coś się we mnie załamuje...ale potem kiedy wychodzę na bis...serce znowu rytmicznie bije...:)))

zgłoś

doremi
7 czerwca 2014 o 14:06

...to serce nadaje ton naszemu życiu Jaskółko, byle nie oszalało...byle się coś nie załamało... bo żyć się chce z uśmiechem i daj Boże, z przytupem..., cieszę się że Twoje serce rytmicznie...:)) buziaczki :)))

zgłoś

Filip Kaczmarczyk
8 czerwca 2014 o 23:31

Nie wywołuje we mnie żadnych emocji

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się