|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (424) Proza (3) Dziennik (7) Fotografia (94) Grafika (5)
Pocztówka poetycka (10) O autorze Znajomi (53) | |
obudziłam się
z naręczem snów
w zasięgu ręki
ocean z bryzą dobrej energii
empatii dobroci uśmiechu
szalejące planety
maki łąki powoje
i coś pomiędzy
przecieram oczy
pustka w ramionach
idę spać dalej
obudź mnie
dzyń! dzyń! to ja, twoja zegarynka. czas do pracy, leniuszku! dzyń! dzyń! to ja, twoja zegarynka. czas do pracy, leniuszku! dzyń! dzyń! to ja, twoja zegarynka. czas do pracy, leniuszku!
zgłoś
dziękuję zegarynko :)
zgłoś
oczy mam już wpółotwarte, szczególnie to lewe :)
zgłoś
sugeruję jeden czas ( teraźniejszy) ostatnich czterech.... otwieram albo przecieram, zamiast "otworzyłam"
zgłoś
dziękuję Drwalu, rzeczywiście lepiej :)
zgłoś
I co? I nic. A jednak z wiersza coś wynikać powinno, chociażby cień jakiegoś przekazu.
zgłoś
to ekstrawagancja, a coś tam w uchu dźwięczy :)
zgłoś
Spanie ma wiele z przespania czasu niewdzięcznego ;)
zgłoś
może nie jest aż tak niewdzięczny, ale nie dorównuje snom. Jeżeli są problemy nie do przeskoczenia spało by się i spało bez końca :))
zgłoś
o której obudzić ?
zgłoś
o ósmej :)
zgłoś
puk puk niedługo ósma wstajemy piękny poranek słoneczko zagląda szuka uśmiechu :)
zgłoś
czas "przez szybkę" :)
zgłoś
:))
zgłoś
puk..puk
zgłoś
Marceel. AGIZ dziękuję - udało się, wstałam i zaraz zmykam, miłego dnia :)
zgłoś
...poproszę, o jeden z naręcza...o, przepraszam, śnij znów, Fasolko...:)))
zgłoś