|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (424) Proza (3) Dziennik (7) Fotografia (94) Grafika (5)
Pocztówka poetycka (10) O autorze Znajomi (53) | |
bywa że jestem zła naburmuszona
czuję się fatalnie wzbiera we mnie złość
lecz długo to nie trwa bo mnie nachodzi
ni stąd ni zowąd zwyczajne takie coś
to coś pozytywnie nastraja do życia
nie wiem jak określić bo to nie jest ktoś
łazi jak tygrys i szepce z ukrycia
ni to ni owo zwyczajne takie coś
najprościej uznać że to fanaberia
że to zwidy mary i wariackie dość
ja lubię jednak jak to po mnie chodzi
ni to ni owo zwyczajne takie coś
fasolko to nie slabosc, to zycie, mam podobnie i malo kto rozumie, buz do re mi i fa:)))))
zgłoś
różnie to nazywamy Bazylku, dobrej nocki :)
zgłoś
wiesz co? - bo to https://www.youtube.com/watch?v=YKlbJnAGOHQ ;)))
zgłoś
Jeślinko, już słucham :)
zgłoś
Jeslinko, jakby tu "powiedzieć"... ano...:))))), dzięki za muzyczkę, lubię Banaszak w tej kreacji:))
zgłoś
:)))
zgłoś
ta ..są różne cosie ;))
zgłoś
zależy co kto lubi:)
zgłoś
dobrze mieć przy sobie "coś" :)
zgłoś
bliziutko, żeby łaskotało :)
zgłoś
coś do łaskotania to jest to:)
zgłoś
:)
zgłoś
Ja nie lubię jak coś po mnie łazi ;) Ale takie uczucie czemu nie :)
zgłoś
U mnie też czasami pojawia się "coś" / szepcze, nęci, kusi kłopotom na złość / chętnie się poddaję "cosiowi" i już / mam sporo uciechy, toż życie i już :)))))
zgłoś
trzeba z nim dobrze żyć/ bo to coś/ albo nam umili życie/ albo da nam w kość// :)))
zgłoś