ALL WORKS Poetry (83)
About me Friends (5)

25 december 2012

poetry

MarkTom
MarkTom

Liści los

zrywa wietrzyk liście
wzniosłej w pień topoli
jakaż w nim nienawiść
chcesz kolego policz

rzuca gdzie popadnie
paletą kolorów
próżne jest liczenie
nie masz dziś wyboru

z wiatrem suną listki
po błękicie nieba
tak dokonał czystki
więcej nie potrzeba

nagie drzew konary
płaczu echo niosą
smutna woń oparów
w oczach tylko rosa

nie smuć się kolego
chcesz to obok spocznę
powiem coś dobrego -
wyrosną na wiosnę

Szafranka
27 december 2012 at 21:52

nagie drzew konary płaczu echo niosą smutna woń oparów w oczach tylko rosa

report

MarkTom
27 december 2012 at 21:59

Jesień choć kolorowa to jednak smutna,płacząca deszczem.Piękne dzięki za obecność pod wierszem.Pozdrawiam w ten grudniowy wieczór.Marek

report

Szafranka
27 december 2012 at 22:51

:)

report

AniS
27 december 2012 at 23:38

Piękna jest jesień - urokliwa, jest bogata w złoto i miedź. Liście drzew tańczą walca, a wiatr swym poszumem przygrywa im, jak potrafi. Pięknie malujesz słowem, że podzieliłam się swoją weną, którą w sercu kołyszę. Zostawiam bukiet miłych pozdrowień:)

report

MarkTom
27 december 2012 at 23:55

Zchlebiasz mi AniS....zczerwieniałem:)))Miło Cię gościć pod wierszem.Kłaniam się nisko.Marek

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register