17 lipca 2012
znowu organy przenoszą mnie
biegnąc po łące z naręczem ziela
doganiam wiatr co unosił muzykę dnia
nie mogłam utracić
spoglądam w okno wiary szukam
requiem prowokuje do rozmyślań
nad kruchością
ukryj mnie pokonaj smoka
kobiecością przejmę jego żar
z nadzieją że nie zmienię się w popiół
forte fortissimo nagina myśli zawraca
bądź szepcą drgające pragnienia
twoje miejsce obok
zasłuchana rozmawiam bez słów
dźwięki unoszą ramiona
modlitwa dziękczynna fugą uderza
o sklepienie bazyliki
ostatnie akordy budzą rzeczywistość
pomimo oddalenia byliśmy bliżej
niż większość będzie kiedykolwiek
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais
11 marca 2026
Kreton
10 marca 2026
wiesiek
9 marca 2026
sam53
8 marca 2026
violetta
8 marca 2026
ais
7 marca 2026
jeśli tylko