rozkołysane wierzchołki
fascynują
czasem obłok ludzkiej twarzy
podrażni szeptem niepokój
zdziwiony nagłym spojrzeniem
oddycham opadającym liściem
wtapiam się z wiatrem
poddaję chwili
pomimo romantycznej otoczki
buntuję się przygnieciona szarością
chciałabym upiększać świty
jak pył spod butów
chwytam napotkane myśli
bez słów rozumiemy wytarte ślady
razem wygładzamy naniesienia
przez wczorajsze stopy
zmieniając jutro w spokojny krok
piekna mysl Danusiu..."jak pył spod butów chwytam napotkane myśli bez słów rozumiemy wytarte ślady_milego:)
zgłoś
Dziękuję Krysiu. Miłego wieczoru :)
zgłoś
ładny tekst Dany i piękne w nim frazy:))
zgłoś
bardzo dziękuję, miło mi. Przepraszam, że od razu nie odpowiedziałam, ale jakoś umknęło mi. Wydawało mi się, że odpowiedziałam. Pozdrawiam :))
zgłoś
Ładny wiersz, Dany. :) Ale jak to ja, małe sugestie - masz "jak opadający/jak pył" - może zmień na "niczym pył"? Nadmiar "jaków" szkodzi wierszom. ;) No i początkową inwersję bym zmieniła na "fascynują/ rozkołysane wierzchołki". Aha - "wtapiam z wiatrem" - niezbyt spójnie to brzmi, bo wtapia się zazwyczaj w coś, a nie "z". ;) Buźka :)
zgłoś
MiłaDoro :) ale ja nie wtapiam się w wiatr, tylko z wiatrem w tło . Tak musi pozostać. "niczym", jest to słowo, które bardzo nie lubię używać. Mogę zmienić :...oddycham opadającym liściem..., czy tak będzie lepiej? początkowa inwersja? Tam nie ma inwersji. Tam są skróty myślowe. Patrzę na rozkołysane wierzchołki drzew i wówczas stwierdzam, że mnie fascynują. Dziękuję za poczytanie. Przesyłam również buźkę :)
zgłoś
Tak też myślałam. :) Ale wtedy brakuje jednak tego "się", by naturalniej brzmiało. Natomiast to brzmi ładniej bez "jaka" - "oddycham opadającym liściem/wtapiam się z wiatrem/poddaję chwili". Wtedy to "się" przechodzi także na "poddaję (się) chwili. :) No i nie mam nic przeciwko początkowi - faktycznie można to czytać jako skrót myślowy. Ja po prostu lubię bawić się w adwokata diabła. ;))) Buziak, Dany. :)
zgłoś
Miladora :)) zrobione. Dziękuję :))) (*_*)
zgłoś