mówią na niego kundel


najlepszy na wszystko
ten co szczeka
nie gryzie 
merda ogonem

czule policzek poliże
jest zawsze przy mnie
ni słowem ni gestem nie zrani
nigdy nie zdradzi

mój przyjaciel 
ma cztery łapy
i zlizuje sól z mojej brody

byłem...
30 stycznia 2012 o 20:08

Bo to pewnie brat mojej;)))

zgłoś

jolka (Jolanta Steppun)
30 stycznia 2012 o 20:35

pewnie tak ;)

zgłoś

milena
30 stycznia 2012 o 20:40

kocham kundle, znam też jedną rasową 'do zjedzenia' :))

zgłoś

jolka (Jolanta Steppun)
30 stycznia 2012 o 20:51

O! to ja przekażę Zeusowi, chyba Saba nie będzie zazdrosna...

zgłoś

milena
30 stycznia 2012 o 20:54

Saba też jest kundlem..i nie jest zazdrosna, najwyżej o swojego pana.. :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 stycznia 2012 o 20:44

Wyobrażam to sobie -hihi. A zeus jest śliczny, kochany:)

zgłoś

jolka (Jolanta Steppun)
30 stycznia 2012 o 20:52

taki mój pieszczoch :)))

zgłoś

oczy jak pustynia
30 stycznia 2012 o 21:05

"Na co komu pies"/ pies jest na smycz/ żeby do niej przykleić człowieka/ kiedy go złapie depresja dołek/ i zamiast ludzi woli stołek/ na niepogodę i pogodę/ na każdą ścieżkę i drogę/ na kanapę poduszkę i koc/ na dzień dobry dobranoc i na noc/ na to by ktoś na nas czekał/ ogonem merdał i szczekał/ na tresurę i dogoterapię/ na podryw na fotografię/ na koty nieprzyjaciela/ kominiarza i złodzieja/ na pchły także a jakże/ na uśmiech smutek i łzy/ i wtedy gdy człowiek zły/ żeby było komu dać (w) kość/ i na przywiązanie do pana/ a kiedy (nie) potrzeba/ do drzewa/ - wybacz, ale tak mi się moje własne psie pisanie przypomniało:-). pozdrawiam :-))

zgłoś

jolka (Jolanta Steppun)
30 stycznia 2012 o 21:36

smutny wiersz, ale dużo w nim prawdy! moje są wszystkie lubiane:)* rasowe i nie rasowe, te bezdomne, przykute do łańcucha i te w kagańcach... znajomi mówią na mnie "psia mama" potrafię się dogadać z każdym. jestem przeciwnikiem zakładania psom kagańców, ten co je wymyślił powinien najpierw sobie założyć!

zgłoś

Miladora
30 stycznia 2012 o 22:14

Joleczko - a może jeden zaimek usuń z "mój/mojej"? ;) Wystarczyłoby "zlizuje sól z brody", bo wiadomo, o kogo chodzi. :) Wymowna pointa - pocieszenie. Dobrego :)

zgłoś

budleja
3 lutego 2012 o 17:10

ciepło o kundelku:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się