Dzwonią psy metalowym nieszczęściem
wyją śmiechy zapomniałe jak śmiać
w deskach budy jest trochę bezpieczniej
przed nią tylko okrągły świat
Lecą wrony niebem szerokim
swoją radość krakają kra kra
nieszczęśliwe mam cztery łapy
smutno sobie łańcuchem gram
mam łańcuch i targam go po ziemi/ zrzucisz jarzmo przeklęte/ lecz co to zmieni?/ przykuty do serca drepczę dookoła/ czy miska jest pusta czy wesoło woła/ ...
zgłoś
:)
zgłoś
Wracam kolejny raz, teraz czytałam na głos, jest dobrze, upewniłam się, słuchając. Bardzo ciekawie spostrzegłaś - okrągły świat, bardziej może krąg, którego promień określi ów dzwoniący metal. Dobrego! :)
zgłoś
smutne okręgi... dobrze opisałaś. pozdrowienia :)
zgłoś
Dziękuję :)
zgłoś