9 września 2011
zatoczone
na swoje uspokojenie
nie mam już nic
na usprawiedliwienie
chroniczny brak snów
zacieram ślady
nie rozdrapuję
nauczona przez szarego wilka
oswajam
pochylone gałęzie
wchodzą przez okno
na głowę
strącony spada popiół
powoli
rozpoczyna się wycinka
skrzypi stary wbijany klin
pomaga
frustracja obracana w żart
nie słucham
poczucie winnych
sprawiedliwość
potyka się o korzenie
sekwoje tutaj nie rosną
szeryf ma więcej gwiazd
i kopnięty nimb
zatacza się
23 marca 2026
wiesiek
23 marca 2026
sam53
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy