na swoje uspokojenie
nie mam już nic
na usprawiedliwienie
chroniczny brak snów
zacieram ślady
nie rozdrapuję
nauczona przez szarego wilka
oswajam
pochylone gałęzie
wchodzą przez okno
na głowę
strącony spada popiół
powoli
rozpoczyna się wycinka
skrzypi stary wbijany klin
pomaga
frustracja obracana w żart
nie słucham
poczucie winnych
sprawiedliwość
potyka się o korzenie
sekwoje tutaj nie rosną
szeryf ma więcej gwiazd
i kopnięty nimb
zatacza się
obrazowy tekst , szary wilk i szeryf wprowadzają w klimat, podoba mi się
zgłoś
hosso - dziękuję - Pozdrowczyk An - dzięki za kciuka:)
zgłoś
z uznaniem... ;-)))
zgłoś
atmo - ukłony ;)
zgłoś
To świetny wiersz, zakręcony jak nasze myśli. Cofanie się nie jest potrzebne w życiu, bo i tak zataczamy krąg, a zataczać się może także codzienność... ;-)))
zgłoś
jestem za przedmowcami, tylko bym zmienil "stracony popiol spada.....":)
zgłoś
atmo - zataczać można się z różnych powodów - a nimb jak hula - hop ;)
zgłoś
Bazyliszku - nie mam nic przeciw Twojemu czytaniu - zawsze pozwalam na swobodne czytanie i dbam o wygodę czytelnika - Pozdrawiam
zgłoś