7 września 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

wyświechtane nad czy pod - a w końcu zawsze oczy i wiatr

poranne noszenie wiader
piasek w horyzont z mgłą
jest gnój - zabrakło pola
do popisu jeszcze dwa dni i pół
litra nie jesteś w stanie
podobno po robocie
odżywa duch walki

porażka mam na drugie
już nie Małgorzata
choć miotła jeszcze w dłoni

lęk oklejany przez długie wieczory
jesienne przyjemności spóźniony grzyb
chłopcy przy płocie stoją kołki
nie mówią nic

niepewnie i uciążliwie
zaszalał świt na moim miejscu
wysadzona z siodła

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 września 2011 o 09:30

jest wiersz. rozkwitasz.

zgłoś

Alutka P
8 września 2011 o 09:09

dziękuję

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
10 września 2011 o 11:45

Na wierszu zaważyły jakieś negatywne przeżycia. Wartki i emocjonalny.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się