30 sierpnia 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

Alutkowy sonet dla mężczyzny, którego mogę przytulić bez lęku

Pochylam głowę, łatwo - chyba bym skłamała
Za milczenie nie winię, zmieniam pocałunki
Z tobą piszę po lustrach, marne tego skutki
wiem; z wyciągniętej ręki pociecha jest mała

Pod wozem i na wozie, poszaleć zachciałam
Żebyś tak raz od siebie zaprosił na łódki
W dal ze śpiewem na głosy, choć na ustach kłódki
Ty uśmiechasz się, kiedy uciekać już miałam

Wróciłam wydmuchrzycą i czekam wytchnienia
Kiedy ryby płetwami głaszczą mnie po brzuchu
Trafiona zatopiona spisuję wspomnienia
Leczę rany zadane po celnym wybuchu

Moja ręka zadrżała wyciągnięta wcześniej
Nie wiedziałam cyniku, że ty ciągle we śnie

Darek i Mania
30 sierpnia 2011 o 09:18

kolejny dzień i pora się obudzić a może nie :)

zgłoś

Magdala
30 sierpnia 2011 o 14:45

:))))))

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
30 sierpnia 2011 o 22:35

wiem, z wyciągniętej ręki pociecha jest mała

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
31 sierpnia 2011 o 18:00

zaje je, mAlutka - rozczytuje sieM ;)

zgłoś

Alutka P
1 września 2011 o 22:16

to był jednorazowy wybryk - wszystkim dziękuję ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się