poranek jednym okiem pnie się do popołudnia
po obiad
cienka zupka i coś
na ząb kawałek sufitu nad głową krajobraz
tkwię w bramie jak cieć tylko beret w przejrzałej dłoni
zaświadczenie o niezdecydowaniu wystawione z miejsca
jakiś inny rodzaj sztafety poproszę – a ludzie leżą
a leżąc wierzą może
nadejdzie chwila otwartych ramion
zastanów się zanim zaczniesz narzekać
mam za swoje i szklane prace
efekt brylancji ciągle niedościgły
koh-i-noor leży na moim łóżku
pech wykłuty na lewo
od serca
Znaczy nieprawilnie,
zgłoś
znaczy
zgłoś
znaczy Kapitan ;) Jarku dziękuję za kciuka:)
zgłoś
Fajna zmiana:)
zgłoś
An - najczęściej nocna:)
zgłoś
Szkicujesz w pościeli? a potem ksero powieli;)))
zgłoś
w pościeli WM- mogie robić wszystko
zgłoś