2 sierpnia 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

płochy lot

weszłam na drewniany pomost
deski zaczęły śpiewać
o cumach rzuconych trzeźwej łajbie
rysa po pijanym statku do dziś krwawi

ślad doskonałych kobiet
nie dotyka chropowatej szarości

byłam ostatnią która skoczyła
bez tratwy i koła
tylko w uszach rozpaczliwy krzyk wydrzyka

od tamtej pory milczy
nauka latania zerwała struny

Kasiaballou vel Taki Tytoń
2 sierpnia 2011 o 21:09

moje trzecie podejście do sztalug. Ty to masz przygody, kobieto ;) niesamowitą wyobraźnię i niezwykle barwne wnętrze :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się