23 lipca 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

Najdrobniej

twój głos głaszcze mi włosy
nie trzęsie się
jak ręce Bukowskiego
w (prze)ciągu
widziałaś na rynku kobietę
odegrała
ostatnie tango w Paryżu

już było
goła dupa
nie okryła się fioletem

jej tyłek na pewno nie był mrożony
podawali na blacie
z cytryną między wargami
w barze
chciały posiedzieć
purytańskie madonny
po kryjomu
rozcierały owoce
między pośladkami
wygłodniałe dziury
czarne
spódnice po kostki
rozcięte pończochy uwalniały żyły
w tłustych udach
odmawiają pacierze
terkoczą jak żydowskie kołatki

Gertruda czekała na mnie
woń cygar
rozmowy o kobietach i małym Lautrecu
snuły się
nad szklankami de luze
suszone brzoskwinie
w zębach
zgrzytają

zazdroszczą impetu
z jakim przebieramy łachy
na wagę
w tiulach
zagościł paryski błękit
leczy oziębłość
matron
nie do rozczochrania

P
23 lipca 2011 o 11:31

chaos pozorny tekstu, wartość dodana - na tak

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
23 lipca 2011 o 11:33

:) Pamiętam.

zgłoś

Alutka P
23 lipca 2011 o 13:19

niestety nie udało się - przepraszam

zgłoś

Alutka P
23 lipca 2011 o 13:19

Jarku - podziwiam Twoją pamięć :)

zgłoś

Alutka P
23 lipca 2011 o 13:22

Przepraszałam za to że - nie udało mi się wkleić wiersza - którym mój tekst był inspirowany - Pozdrawiam Piotrze

zgłoś

Alutka P
23 lipca 2011 o 13:23

GCL - dziękuję za kciuka:)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
24 lipca 2011 o 02:33

za tego owsika to bym Cię (...) ech. treść warta kciuka.

zgłoś

issa
24 lipca 2011 o 09:54

O, wychodzi z ram "nie zapominamy o gustownych dodatkach". Chyba pierwszy Twój, w którym kobiecość dostaje tak indywidualny rys, bez oprawy jak z lepszej lub gorszej reklamy. Służy tej knajpie drapieżnictwo z liter. Dobrego.

zgłoś

Alutka P
24 lipca 2011 o 17:03

isso - czyli powinnam tylko pisać komentarze do wierszy Kasi :):):)

zgłoś

issa
24 lipca 2011 o 17:45

Nie wiem ni diabła, co powinnaś :)) Tylko Ty to możesz wiedzieć. Nikt inny. Natomiast wiem, że ten miejscowy drapieżnik, który zawarczał i strząsnął z siebie papierowe ozdóbeczki, bardzo mnie ucieszył. Jeżeli wiersze kasiballou tak mu sprzyjają, to czemu nie. Pozdrawiam.

zgłoś

Alutka P
24 lipca 2011 o 17:04

Kaś - buź

zgłoś

Alutka P
25 lipca 2011 o 16:12

isso - to nie wiersz kasiballou mnie inspirował tylko Katarzyny Fetlińskiej :):):) pod tyt "Do I dare to eat a peach?"- takie drobne sprostowanie :)

zgłoś

Konrad Redus
20 września 2012 o 15:01

trafiam późno, ale w dziesiątkę, kapitalny tekst

zgłoś

Alutka P
23 września 2012 o 21:49

dziękuję ;) spóźnienie cieszy ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się