15 lipca 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

opowieści antykwaryczne (Wojtkowi) - zapamiętałam

śmiał się oczami
i wąsem trochę kocim zakręconym
był ostrożny
 
kiedy odeszła Małgorzata
zostały behemoty i motor szalony
pojechał do Afryki
nigdy nie dowiedziałam się dlaczego
 
szczególnie lubił młodego Mozarta
w koło Wojtek
uczyłam jak do tego zatańczyć
uwierzył w niemożliwe
 
nie wszyscy patrzą na ręce
chciwie zerkał za ladę
choć zdawało się przeczytał wszystko
na pewno bardzo wiele
dostałam od niego Tolkiena i tuzin róż
podobno chciał przeprosić
już nie pamiętam za co
wznosił toasty mocną herbatą
 
szczypce zalęgły się w jego głowie
nagle
wielki ból kiedy znikł
w oczach zakręciło się zdziwienie
 
nie odnalazłam grobu
nigdy
nie próbowałam odszukać

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 lipca 2011 o 22:06

rzeczywiście opowieść.

zgłoś

Alutka P
16 lipca 2011 o 16:00

Mój wujek powiada - dopóki się jest młodym - to się planuje - późnij tylko wspomina :) Pozdrawiam Kaś

zgłoś

Alutka P
17 lipca 2011 o 11:57

*później ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się