8 lipca 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

dynda i powiewa

nie popychajcie w stronę drzwi
kiedy tobołek na kiju
horyzont ciągnie w każdą stronę
muszę pogodzić
tylko nie tu
 
na tacy wyłożone przyczyny
wzlotów i upadków skutki
 
kurczy się bokserski worek
zaleczona cierpliwość
raz za razem
odbiegam z miejsca
węzełek w garści
ściskam klucz
 
poszukuję w źdźbłach
nie wzeszły
poprzedniej wiosny wykłoszone
obowiązki przechodzą w popiół
spokój przynosi samotność
kiedy gną się minuty
wyczekanej ciszy

Istar
8 lipca 2011 o 18:25

fajny :)

zgłoś

Alutka P
11 lipca 2011 o 16:21

fajnie, że fajny - Pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się