Lady ? w czym przejawia się rzeczonej ćmy zuchwałość ? dźwięczący Rachmaninow? z regulacją głośności :) próby metonimii prowadzą niekiedy do groteski, tu- aż tak źle nie jest, ale... ; się dzieje--> dzieje się ?; syczące cienie - groźne być muszą ? za chińskiego boga nie umiem połączyć tabu ze zwyczajnym dziełem natury, spływającym w dodatku kropla deszczu, taa to moja skarga na moją własną ułomność :) hey
Ćma jest symbolem kobiety omamionej przez miłość, która nie widzi nic poza nią. I tak, jest bardzo zuchwała, myśląc, że nie można spłonąć kochając toksyczną osobę. To finałowa scena romansu, będąca po części autodestrukcją bohaterki. Pytasz jak połączyć tabu ze zwyczajnym dziełem natury, to bardzo proste. Problem w omawianym związku to sytuacja o której się nie mówi, wszystko nawet ostateczne rozstanie zostaje przemilczane,"bez syku, tańczących cieni". Nikt, niczego nie zauważy, bo to mimo wszystko dzieło natury jak wszystko inne, również przeminie. A co do Rachmaninowa, jaki inny przedstawiciel muzyki poważnej mógłby piękniej oddać obraz zniszczenia toksycznej ale w pewnym sensie pięknej miłości.
no nie pomyślałem, Lady; jak zło(to) to i kobieta; jak kobieta-to na pewno zuchwała, jak język- to też kobieta, bo kto tyle ma do powiedzenia? choć ta kobieta, w ordaliach ( próba ognia) tak zuchwała już nie jest :) Rachmaninowa ja zastępuję Beatlesami w wielu kompozycjach, Pearl Jamem lub Myslovitzem :) na toksyczną osobę skuteczne bywają anatoksyny; Eh, Lady, wiesz, ze Anna Maria ma smutna twarz ?
Oczywiście, ze o tym wiem, z twojego komentarza wynika jednak, że nie przepadasz za kobietami, ponieważ uważasz je za głupiutkie i gadatliwe stworzenia. Chłopaki z wysp czy z Polski, tworzyli dobrą muzykę, ale popularną. Każdy tekst opisuje wizje, której w wielu przypadkach towarzyszy jakaś ścieżka dźwiękowa.
Aż tak uczynny nie jestem. Logika podpowiada, że to co aktualnie czytasz ma okropne konsekwencje, vide wiersz powyżej. Możesz czytać Dziennik Ustaw, byle nie to co aktualnie. Ukłon
A to inteligentne stwierdzenie poety. Oczywiście, że nic nie polecisz bo sam nie czytasz i nie znasz się na literaturze, więc jeżeli nie potrafisz ani nic mi polecić, ani konstruktywnie skrytykować. Po prostu nie komentuj.
języki ognia -Del
zgłoś
Lady ? w czym przejawia się rzeczonej ćmy zuchwałość ? dźwięczący Rachmaninow? z regulacją głośności :) próby metonimii prowadzą niekiedy do groteski, tu- aż tak źle nie jest, ale... ; się dzieje--> dzieje się ?; syczące cienie - groźne być muszą ? za chińskiego boga nie umiem połączyć tabu ze zwyczajnym dziełem natury, spływającym w dodatku kropla deszczu, taa to moja skarga na moją własną ułomność :) hey
zgłoś
Ćma jest symbolem kobiety omamionej przez miłość, która nie widzi nic poza nią. I tak, jest bardzo zuchwała, myśląc, że nie można spłonąć kochając toksyczną osobę. To finałowa scena romansu, będąca po części autodestrukcją bohaterki. Pytasz jak połączyć tabu ze zwyczajnym dziełem natury, to bardzo proste. Problem w omawianym związku to sytuacja o której się nie mówi, wszystko nawet ostateczne rozstanie zostaje przemilczane,"bez syku, tańczących cieni". Nikt, niczego nie zauważy, bo to mimo wszystko dzieło natury jak wszystko inne, również przeminie. A co do Rachmaninowa, jaki inny przedstawiciel muzyki poważnej mógłby piękniej oddać obraz zniszczenia toksycznej ale w pewnym sensie pięknej miłości.
zgłoś
no nie pomyślałem, Lady; jak zło(to) to i kobieta; jak kobieta-to na pewno zuchwała, jak język- to też kobieta, bo kto tyle ma do powiedzenia? choć ta kobieta, w ordaliach ( próba ognia) tak zuchwała już nie jest :) Rachmaninowa ja zastępuję Beatlesami w wielu kompozycjach, Pearl Jamem lub Myslovitzem :) na toksyczną osobę skuteczne bywają anatoksyny; Eh, Lady, wiesz, ze Anna Maria ma smutna twarz ?
zgłoś
Oczywiście, ze o tym wiem, z twojego komentarza wynika jednak, że nie przepadasz za kobietami, ponieważ uważasz je za głupiutkie i gadatliwe stworzenia. Chłopaki z wysp czy z Polski, tworzyli dobrą muzykę, ale popularną. Każdy tekst opisuje wizje, której w wielu przypadkach towarzyszy jakaś ścieżka dźwiękowa.
zgłoś
Lady Ann, prośba serdeczna: koniecznie zmień lektury. Ukłony.
zgłoś
Skoro tak wyraźnie wyrażasz dezaprobatę na temat tego, co czytam, wcale nie wiedząc co to jest, może polecisz mi kilka swoich?
zgłoś
Aż tak uczynny nie jestem. Logika podpowiada, że to co aktualnie czytasz ma okropne konsekwencje, vide wiersz powyżej. Możesz czytać Dziennik Ustaw, byle nie to co aktualnie. Ukłon
zgłoś
A to inteligentne stwierdzenie poety. Oczywiście, że nic nie polecisz bo sam nie czytasz i nie znasz się na literaturze, więc jeżeli nie potrafisz ani nic mi polecić, ani konstruktywnie skrytykować. Po prostu nie komentuj.
zgłoś
LOL i ROTFL
zgłoś
Tak jak przypuszczałam, pod nic'kiem sisey kryje się ktoś niezwykle twórczy i wybitny :D
zgłoś
No i wydało się.
zgłoś