28 stycznia 2015

poezja

Monika Joanna
Monika Joanna

co wieczór tuż po

nie potrafię dojść
do przejść, przez które uciekłam raz
a potem już w każdej chwili zbliżania się
do końca. wiem, że nie zdążę. nigdy
się nie nauczę.

językiem rozkładam ułożone zbyt ciasno
i blisko, spójrz - wdzierasz się a ja tak lubię
gdy patrzysz i udajesz, że nie wiesz
w której pozycji lubię.

tak łatwo jest przyzwyczaić siebie
i zamek.

alt art
28 stycznia 2015 o 13:36

coby się nie potykać w ciemnościach, wykańczamy sztukaterię..

zgłoś

Siha
28 stycznia 2015 o 14:27

Roszpunka jakowaś...

zgłoś

Wieśniak M
29 stycznia 2015 o 17:20

dzieląc wieczór na tuż po i tuż przed, wolę przed:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się