|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (283) Proza (7) Dziennik (43) Fotografia (6) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (55) | |
do tego miejsca się nie wraca
powtarzali pomiędzy zaciągnięciem
zamka i rozsunięciem zasłon
tu się odwraca rzeczywistość
cztery miesiące na żółtych papierach
w końcu pozwoliliście przejść przez próg
mimo to spuszczona głowa i zmasakrowane kolana
sugerują inną historię
kiedyś wejdę w siebie jednym pociągnięciem
przecież nie można spędzać tyle czasu
drżąc
Musiałbym usłyszeć jak to recytujesz. Czytając pomimo fajnej idei coś zgrzyta.
zgłoś
drżenie jest metodą bycia..
zgłoś
nie zawsze
zgłoś
no przecie, że jedną z wielu..
zgłoś
czasem da się ją zminimalizować a jednak żyć
zgłoś
czasem da się żyć..
zgłoś
a czasem się nie chce
zgłoś
Nie drżyj, żyj :D
zgłoś
drżymy jak liście na wietrze...
zgłoś
Piękne ostatnie wersy, dają do myślenia :))
zgłoś