z uścisku wiązów, bagien, intryg,/kół młyńskich, węzłów, korkociągów / i z trąb powietrznych, wirów, czarnych dziur /
z myśli i uczuć wątłe ciało / najpierw westchnęło bardzo cicho/
a potem słodko zaśpiewało /i z każdą nutą tej piosenki ciało /kurczyło się, malało, by w końcu /cienkie, małe być jak rzęsa, źdźbło /jak nitka, włos, przecinek,/ tak drobne było tchnienia ciało / że gdy ostatni przyszedł takt /to żaden tryb, imadło,/już nie słyszało go / więc wolne uleciało /i zostawiło wszystko to,/co miało,/ choć nic nie miało, i nikogo,/bo przecież tchnienie było po to,/aby być nie mieć,/i kochać wszystko, co spotkało
Zielona papierowa łódeczka na czarnym tle - dużo mówi zwłaszcza dla mnie.Chyba znajdę wiersz do tego zdjęcia. Dobrego:))
zgłoś
Podoba się
zgłoś
grafika, przecie..
zgłoś
Nie, nie grafika, zdjęcie. Sama zrobiłam statek i położyłam go na wodzie..to wszystko..
zgłoś
chryzelefantynowy zeus olimpijski fidiasza, pomylił gruchanie z kukaniem; nie odwracaj..
zgłoś
łódeczka nadziei:))
zgłoś
świetny pomysł:)
zgłoś
świetnie!
zgłoś
tędy pójdę dziś spać. dobranoc obecnym, nieobecnym i niezdecydowanym, czy są obecni, czy nie
zgłoś
dobrej; no to i ja z tych co nic nie wie ;)
zgłoś
:) hej, Darku i Maniu
zgłoś
z uścisku wiązów, bagien, intryg,/kół młyńskich, węzłów, korkociągów / i z trąb powietrznych, wirów, czarnych dziur / z myśli i uczuć wątłe ciało / najpierw westchnęło bardzo cicho/ a potem słodko zaśpiewało /i z każdą nutą tej piosenki ciało /kurczyło się, malało, by w końcu /cienkie, małe być jak rzęsa, źdźbło /jak nitka, włos, przecinek,/ tak drobne było tchnienia ciało / że gdy ostatni przyszedł takt /to żaden tryb, imadło,/już nie słyszało go / więc wolne uleciało /i zostawiło wszystko to,/co miało,/ choć nic nie miało, i nikogo,/bo przecież tchnienie było po to,/aby być nie mieć,/i kochać wszystko, co spotkało
zgłoś