2 grudnia 2011

poezja

PatrycjaŻurek
PatrycjaŻurek

Aborcja

Oderwane od ciemności
Od tego ciepła matczynego, którego już nic mi nie zastąpi

Jakaś wielka zimna łyżka
mnie od niej oddziela. To boli.

Niemy krzyk z niewykształconych strun głosowych
utkwił mi gdzieś w głowie

Moja mała wielka walka (o życie)
Przegrana!

Już umieram to tylko chwila
już się od mamy odrywam

Wyląduje na śmie(r)tniku
chociaż jestem już dzieckiem!

Sede Vacante
9 grudnia 2011 o 23:30

Drastyczne...Przypomina mi się ten film...... Ludzie potrafią byc mordercami absolutnymi... Wstrząsa.

zgłoś

. .
9 grudnia 2011 o 23:36

sztampa czy naprawdę wystarczy drastyczny temat, żeby był wiersz? nic tu nie ma oprócz haseł powszechnie znanych zero dramatu, ginie w powielarce

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
9 grudnia 2011 o 23:38

Obrzydliwe

zgłoś

Sede Vacante
9 grudnia 2011 o 23:41

Czasem ważniejsze jest to co w tekście, a przede wszystkim to, że tekst od razu przywołuje wspomnienia, przeraża, zasmuca, bulwersuje...nawołuje do opamiętania...niż fakt, czy wiersz to, czy proza, czy "banał" technicznie rzecz ujmując. Wchodzis,z czytasz i myślisz: Eee tam, bylejakie. Ja wchodze, czytam....nie ważne czy to wiersz, czy stek skleconych slów. Tak mało dzis przejmujemy sie okrutnym światem, pisząc o różowych słonikach, wstążkach, melodyjkach, albo wrzucając sałatkę ze słów trudnych, metafor, tajemniczych sformułowań, nazywając ją dziełem, "Picassem" poezji. Ja wole trudna prawdę, by nie zapomnieć jak się płacze nad światem. Czy wiersz? Teraz to się dla mnie nie liczy.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
9 grudnia 2011 o 23:43

A powinno - Truml z założenia jest portalem literackim, nie osiedlową gazetką.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
9 grudnia 2011 o 23:42

No tak człowiek nadal się ma za człowieka nawet, gdy zamorduje własne dziecko. Nie dostało jeszcze imienia, jest już w swoim mini świecie, ufa, że jest bezpieczne, że kochane. Zabijanie takie łatwe... Matka, która usuwa dziecko często myśli o tym, że kiedyś będzie miała dzieci. Tylko, że tamtego życia już nie ma i nie będzie, nie zostało odsunięte w czasie...

zgłoś

Sede Vacante
9 grudnia 2011 o 23:42

Tak! Obrzydliwe. Wreszcie ktoś zauważa o co tutaj chodzi. Dalsza polemika jest pozbawiona sensu.

zgłoś

ike
9 grudnia 2011 o 23:46

a w ameryce to murzynów biją :(

zgłoś

ike
9 grudnia 2011 o 23:47

i tak nic nie przebije zbrodni katyńskiej :(

zgłoś

. .
9 grudnia 2011 o 23:47

Ha, a gdzie wiersz? To jeden z tekstów samoobronnych. Temat jako tarcza chroniąca przed krytyką. Żałosne.

zgłoś

Sede Vacante
9 grudnia 2011 o 23:49

Na koniec: Czym jest więc wiersz? Proszę o definicję, może być z encyklopedii;)) Proszę o definicję poezji i podanie powodów, dla których ten tekst nie jest wierszem z założenia;)

zgłoś

Sede Vacante
9 grudnia 2011 o 23:47

Jeśli temat aborcji powinien być pomijany przez pisarzy na tym portalu - jeśli jest "nieciekawie" napisany, a nadaje się do "gazetki osiedlowej", to cóż.... Pisze się o różnych rzeczach, czasem jak czytam pełen metafor, tajemniczych zwrotów wiersz, to przez pół dnia nie mogę rozszyfrować pierwszego zdania...'ale taki ładny, taki głęboki, pełen polotu", mimo, że nie wiadomo o czym i po co. Wole proste formy o rzeczach istotnych, ale to kwestia gustu. No i każde miejsce jest dobre, by mówić głośno: dość zabijania.

zgłoś

. .
9 grudnia 2011 o 23:51

Odkrywaniem, dotykaniem nowego, wyrażaniem własnej wrażliwości. Ten tu - aż kusi udowodnić, zahacza o plagiat ku zachwytowi wrażliwych, żenada.

zgłoś

budleja
9 grudnia 2011 o 23:47

bardzo dobrze, że poruszyłaś ten temat, pisz nie zrażaj się moimi przedmówcami:))

zgłoś

budleja
9 grudnia 2011 o 23:54

niektórych przedmówców:))

zgłoś

ike
9 grudnia 2011 o 23:48

no i pora już by plugawych żydowinów na madagaskar ciupasem odstawić :(

zgłoś

budleja
9 grudnia 2011 o 23:56

oczywiście, już czas najwyższy, brawo Adufi!

zgłoś

. .
10 grudnia 2011 o 00:00

Pani Budleja, narusza pani moją godność.Dziecko poczęte - ratować, żydki do gazu?:

zgłoś

. .
9 grudnia 2011 o 23:49

A reakcje czytelnicze - no zupełnie takie, jakby temat pierwszy raz się pojawił. Tekst do bólu wtórny i żerujący na dramacie, najohydniejsze co się może w poezji wydarzyć.Szkoda, że to dziecko nadal traktowane przedmiotowo, ech.

zgłoś

Istar
9 grudnia 2011 o 23:53

nie

zgłoś

Sede Vacante
9 grudnia 2011 o 23:54

Buahahaha. Wystarczy mi, wiem juz wszystko, bez obrazy.

zgłoś

ike
9 grudnia 2011 o 23:56

oj, seneca twierdził, że nic nie wie ten, kto wie wszystko, ale to był stary gupi żyd :(

zgłoś

. .
9 grudnia 2011 o 23:55

heh, ja już przewiduję, kto się w obronie tekstu poczętego pojawi:) gniot byle rżyciowy i jest stała ekipa:))))

zgłoś

Sede Vacante
9 grudnia 2011 o 23:57

Pod tym podpisuje się obiema rekami. Może być gniot, tak. Byle życiowy, a nie o niczym i wcale się z tego powodu nie wstydzę.

zgłoś

Sede Vacante
9 grudnia 2011 o 23:55

Nie piszmy juz nigd o miłości!!! To już było, każdy kolejny wiersz o tym, to plagiat i żenada. Właściwie to o niczym, na wszelki wypadek. koniec.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
9 grudnia 2011 o 23:57

To nie jest poezja, Karwio, lecz artykuł dydaktyczny. Że kiepski? Zdarza się.

zgłoś

. .
9 grudnia 2011 o 23:58

piszmy tak, żeby pokazać, jak wiele znaczeń ma określone pojęcie, szanujmy słowa. To co powyżej to czysta demagogoa. Toż hasła żywcem z różnych kampanii i pomysł monologu dziecka.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
10 grudnia 2011 o 00:01

Szacunek dla płodu nie pozwolił na dowartościowanie słów. Szacunek jest wielki, a słowa maleńkie.

zgłoś

budleja
10 grudnia 2011 o 00:08

Pani Ośla, że do gazu, to sama Pani stwierdziła, sama siebie Pani obraża:))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
10 grudnia 2011 o 00:13

ośla figo, poezja jest niewymierna. No, może jeśli chodzi o niektóre formy, jest trochę inaczej (chylę głowę przed Twoją vilanellą). Różna jest ocena tego, co dobre, a co złe. Sede Vacante odniósł się do tematyki wiersza. Ja z kolei poparłam to, co on napisał. Nie pisałam nic na temat środków stylistycznych i ogólnych wrażeń. Skoro można pisać pod wierszami różne komentarze, wielokrotnie bardzo odbiegające od tematyki utworu, to tym bardziej można wyrazić swój pogląd na jakąś sprawę. Niektórzy wyrazili. Ty tylko oceniasz wiersz. A ja myślę, że bez względu na wszystko ten utwór zadziałał na wyobraźnię czytających, jest protestem przeciwko przemocy wobec tych, którzy bronić się nie mogą i zgadzam się z Sede Vacante, że zawsze jest czas i miejsce, by o tym nie tylko mówić, pisać, ale nawet krzyczeć.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
10 grudnia 2011 o 00:26

Tak! Najlepiej w gazetkach ściennych.

zgłoś

. .
10 grudnia 2011 o 00:23

Nie ma tematyki i formy, jedno wynika z drugiego, oddzieleni - to właśnie aborcja, dokonana na liryce ku uciesze "wrażliwych". w jaki sposób zadziałał na wyobraźnię? Co powiedział nowego? Nie proszę Pani, wiersz, który jest protestem, pozostaje nadal wierszem. Gniot, który ubrał się w system wartości pozostaje gniotem, ale na trumlu duża grupa przełknie wszystko, byle poczuć się lepiej:) Lepiej - to znaczy - jako wrazliwi na krzywdę. Mnie jakos wrażliwość na krzywde w zupełnie inne rejony niz portal literacki kieruje.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
10 grudnia 2011 o 00:29

Nieudolnie napisany manifest pozostanie nieudolnie napisanym manifestem, choćby go zapisać synkopowanym trzynastozgłoskowcem z nowatorsko rozłożonymi akcentami.

zgłoś

Pi.
10 grudnia 2011 o 01:04

nie dość że to koszmarne pod względem literackim to jeszcze szkodliwe. nie wystarczy wziąć "nośny" temat by osiągnąć efekt. trzeba jeszcze użyć środków literackich by było tu coś więcej niż tania jazda po najniższych instynktach. a że się da taki temat opisać w sposób wstrząsający, to niech dowodem na to będzie wiersz Alicji Wilczyńskiej "kibelek i gruszka". dostępny na Liternecie...

zgłoś

Konrad Redus
10 grudnia 2011 o 05:11

a jak komar ukąsi i go pacniesz, to nie myślisz, że to matka w ciąży, a cholera wie ile tych jajeczek może złożyć; ten tekst to gniot, nawet jeśli mówiłby o locie motylka, robi to źle, nie ważne jaki temat, nie pierwszy to tekst o czymś, który zbiera negatywne opinie, bo można to napisać lepiej; tytuł sugerował mi, że będzie to o akcie aborcji, nie wiem czego się spodziewałem, ale na pewno nie nieudolnej definicji, stronniczej, oskarżającej, płytkiej - to tyle na temat stylu i treści

zgłoś

PatrycjaŻurek
11 grudnia 2011 o 08:37

Ja nie pisałam po to by wnieść coś nowego. Nie pisałam po to, by się podobać czy nawet budzić zachwyt. To stary wiersz, odnowiony troszkę. O czymś co mnie zawsze poruszało. Nie brałam niczego z kampanii społecznych i nie chciałam być na siłę wrażliwa. Zresztą, wiersz wzbudził dyskusję i dobrze. W poezji chyba o to chodzi, by zmuszała do myślenia, do polemiki. Jednym będzie się podobać, innym nie. Jak w życiu. Mimo wszystko dziękuję wszystkim za komentarze.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się