ożeniłeś się
to teraz nie świruj
że ci źle
bierz kanapki
swój krzyż
i do roboty
tu nie ma przyjemności
to nie jest
butelka wódki
i koledzy
sam chciałeś
mając do wyboru
rzut monetą
małżeństwo
albo kapłaństwo
z seksem na rancie
dałbyś radę
teraz już wiesz
ciała jamiste
to nie jest głowa
podobno dobry ksiądz powinien mieć przynajmniej dwoje dzieci ;) i to są słowa pewnego pułkownika ,którego syn postanowił pozostać księdzem, ja tylko powtarzam;)
zgłoś
pulkownicy wladajacy jezykiem polskim to bardzo ciekawe autorytety ;)
zgłoś
oj tam zaraz autorytety, powtarzam tylko;) jak papug :)
zgłoś
ale co zesma sie posmiali to nasze ;)
zgłoś
yhm:) bo śmiech to zdrowie Towarzyszu:) jest bardzo potrzebny:)
zgłoś
:)
zgłoś
Mam nadzieję, że to nie Twoje pozamałżeńskie rozważania, Jaro. :))) Ale do rzeczy (oprócz tego, że się ubawiłam) - "sam chciałeś/a miałeś" - zrobiłbyś coś z tym rymem? ;) - "a miałeś/albo/a sex" - pierwsze "a" do kosza, gdy zmienisz ten rym. Poza tym nie "sex", lecz "seks" (do licha, żebym ja Cię musiała seksu uczyć w tym wieku?:))) No i tyle, a teraz "bierz kanapki swój krzyż i do roboty". Dobrego :)
zgłoś
...poprawione:)-pozdr....może nie moje...ale podobne;)
zgłoś
Trudno byłoby się nie uśmiechnąć :-) Pozdrówka
zgłoś
Konkretna ta żoneczka, twardo trzyma swego lubego :)
zgłoś
malzenstwo to nie celibat, dasz sobie rade i bez niego:)_owocnego lapania mrowek:)
zgłoś