Jarosław Baprawski
WSZYSTKIE PRACE Poezja (188) Fotografia (7)
O autorze Znajomi (15)

Dla spragnionych odrobiny natchnienia

wracam nad ranem zgłuszony jak neptyk
cztery kurwy prowadzą mnie pod pachy 
na wykręconych obcasach szpilek
jeszcze tylko dwa jebane kroki

do rana okradną mnie z resztek
z poetyckich uniesień mojego życia
zapierdolą marzenia z portfela
zostawią tylko sam tytuł

i fotografię na której
nagotuję zupy cubulowej
jak niegdyś ona
przesolę

zapominając 
że jeszcze kocham

kompotem z suszonych śliwek
popiję sny w zimnym barłogu

gdzieś tam ciągle majaczysz
z butelką piwa nad ranem

już nie jako lekarz 
żółcią mi stoisz
nad klapą

jestem tylko
obłąkanym poetą

Wieśniak M
7 lutego 2012 o 14:07

kawał chłopa!... Aż cztery???:)))))))))

zgłoś

Miladora
7 lutego 2012 o 17:57

Bo dwie nie dałyby mu rady. :))) Albo dwie, to za mało dla Jareczka. ;) No, pojechałeś... Ale mam pytanie - "neptyk" świadomy? A nie "neptek"? Bo w zasadzie "neptyk" to slangowa pochodna od "neptka". ;) Aha - ten wers mi nie gra - "na wykręconych obcasów szpilkach" - rozjaśniłabym - "na wykręconych obcasach szpilek". ;) No i tyle "obłąkany poeto". ;) Dobre to jest. :)

zgłoś

Jarosław Baprawski
7 lutego 2012 o 21:58

...z jedną nie ma co się tłuc...po nocy:)

zgłoś

Jarosław Baprawski
7 lutego 2012 o 21:59

...Poprawione ...Dziękuję;)-pozdr.

zgłoś

Jarosław Baprawski
7 lutego 2012 o 22:00

...tak..."neptyk"...świadomy:)

zgłoś

ezo**
8 lutego 2012 o 09:15

bo zupa była za słona ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się