|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (201) Proza (2) Dziennik (35) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (23) | |
wlazłaś bez próśb bez zachęt w mózg
siedzisz stale wygryzasz nowe korytarze
tunele świateł barwy jesieni latem
przetaczasz jarzębinowe kulki
zatykasz uszy słowami muzyką
tańczysz na krawędzi brwi
otwierasz drzwi kopnięciem klątw
zaśnij w kokonie daj spokój
będę to robić nieustannie barłożyć w tobie
powiem którejś nocy głowie
miłość jak robal! no, tego jeszcze nie było, jak pamiętam. :))))))))))) kapitalny wierszyk, poza tym, że dramatyczny w swej wymowie, ale nadzieja na usunięcie robala płonna, albowiem jak mówi w puencie nie zamierza przestać się barłożyć w mózgu peela. pomysł godny godnej reżyserii etiudki filmowej. dziękuję, Drwalu za PODPIĘCIE. bardzo. i zabieram go sobie :))))))))
zgłoś