24 grudnia 2011

proza

milena
milena

kochamy na zabój

na początku mówiłeś
podobnie myślałam
jesteśmy wolnymi ludźmi
kocham cię ale
zrozumiem jeśli kiedyś odejdziesz
niefajnie z tym jakoś
dziś wiadomo : nie ma takiej opcji
w garażu pięć siekier, w domu
kilka sztuk innej broni
nareszcie normalnie
nie wybieramy się nigdzie
i dobrze
 
:)

Wieśniak M
24 grudnia 2011 o 20:50

:)))

zgłoś

milena
24 grudnia 2011 o 20:54

pozdrawiam wszystkich oderwanych od stołu :)))

zgłoś

Florian Konrad
24 grudnia 2011 o 20:58

gimnazjalny wierszyk

zgłoś

milena
24 grudnia 2011 o 20:59

to jest w dziale proza! najlepszego :))

zgłoś

Magdala
24 grudnia 2011 o 22:33

pięknie i nie tylko literacko! ściskam najserdeczniej, Milo! :*

zgłoś

milena
25 grudnia 2011 o 09:26

zwłaszcza a może tylko nie literacko:))) cieszę się z tego:)))) idę się przytulać, najlepszego dla Ciebie i bliskich :))

zgłoś

milena
25 grudnia 2011 o 19:14

:)) poczucie humoru to jest to; i czytanie między wierszami... pozdrawiam Oreście :)))))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 grudnia 2011 o 15:49

Te siekiery trochę mnie przerażają :)

zgłoś

milena
28 grudnia 2011 o 15:58

nawet nie wiem czy gdzieś są... a cała reszta do dopowiedzenia....dziękuję za przeczytanie :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się