|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (55) Proza (19) Dziennik (19) Fotografia (19) Grafika (2)
Pocztówka poetycka (118) O autorze Znajomi (63) | |
wypycha oczy z ciemności
za nimi chce skoczyć serce
szaleje a przecież znajome wnyki
to nic takiego jednak teraz
sznury wzdłuż całego ciała
wreszcie czuję w okolicy czoła
ucisk, kolczasty drut znaczy
po mnie. sen po drugiej stronie
zasieki nie odpuszczą
dopóki nie przekopię w pocie
wszystkich hałd do ostatniej
grudy jedną po drugiej
każdy supeł z osobna spróbuję
rozplątać wtedy może
nad ranem będę wolna
może
biedna Podmiotka :*
zgłoś
ale oko masz piękne na dużym ekranie :))))))))
zgłoś
ale doświadczenie...
zgłoś
..mentalne
zgłoś
tym ciekawiej...
zgłoś
zaplątane- ale są sposoby na węzły;))))
zgłoś
ale ile czasem trzeba się napracować, żeby odmotać... dzięki W :))
zgłoś
dla mnie to również studium - bezsenności. pozdrawiam, Milo. :)
zgłoś
często gorzkiej od przemyśleń.., dzięki za czytanie :)
zgłoś
Znam to z autopsji... Czytelny i odczuwalny :-) Pozdrawiam :-)
zgłoś
dzięki z współodczuwanie, zawsze lżej , pozdrawiam :)
zgłoś
Niezła makabreska ;)
zgłoś
nie da się ukryć... dzięki za wizytę pod wierszem :))
zgłoś
Nie ma za co. Zapraszam na przyszłośc również do mnie :)
zgłoś
nie wiem czy jakakolwiek interpunkcja jest konieczna, dobry wiersz
zgłoś