22 stycznia 2012

poezja

Spółka
Spółka

nie-dziel-nie

co na obiadek, kochana muzo. dwa wiersze i prozy kawałek.
nie dam rady, za dużo - proza smaczna, a wiersze wspaniałe.

wylizałeś słowa jak pudding z miseczki.
degustując, prosisz o kawę w aromacie czekolady i pragnień.

a tu

proza rubaszna: ja - panierowane rymy.
ty - puentę, bo lekko kwaśna

sokiem z cytryny.

Magdala
22 stycznia 2012 o 21:36

piękny wiersz o podzielonej niedzieli. uśmiechem smutnym, acz figlarnym kwituję. i pozdrawiam serdecznie. :))

zgłoś

Spółka
23 stycznia 2012 o 16:30

podzielona niedziela, ale jakże twórcza! pozdrawiam.

zgłoś

Drwal
22 stycznia 2012 o 21:47

Zdrowy odtłuszczony obiadek poetów, leki z uśmiechem. Dotąd takiej spółki nie znaliśmy ale bawisz się również ze smakiem

zgłoś

Spółka
23 stycznia 2012 o 16:30

smacznego! pozdrawiam :))

zgłoś

Ania Ostrowska
22 stycznia 2012 o 21:54

a na kolację limeryk i fraszka :) Lekkostrawne :) Zabawny tekst, podoba mi się

zgłoś

Spółka
23 stycznia 2012 o 16:31

bardzo dziękuję i pozdrawiam!

zgłoś

Wieśniak M
23 stycznia 2012 o 05:31

niedzielny przekładaniec/ raz marsz/ raz taniec/raz głowa / raz serce/raz trzewiki/ raz kierpce:))))

zgłoś

Spółka
23 stycznia 2012 o 16:32

ale taniec poobiedni! dziękuję, Wieśku!

zgłoś

Istar
23 stycznia 2012 o 08:05

tak :)))))

zgłoś

Spółka
23 stycznia 2012 o 16:33

tak! dziękuję! :))

zgłoś

An-Ka Photosite
23 stycznia 2012 o 08:23

Ciekawie napisane :)

zgłoś

Spółka
23 stycznia 2012 o 16:34

dziękuję serdecznie i witam nową Czytelniczkę. pozdrawiam!

zgłoś

hossa
23 stycznia 2012 o 08:41

fajnie:)

zgłoś

Spółka
23 stycznia 2012 o 16:34

to fajnie. dziękuję :D

zgłoś

budleja
4 lutego 2012 o 20:43

świetny:))

zgłoś

Spółka
4 lutego 2012 o 20:44

o?? dziękuję, Budlejo za zajrzenie po tak długim czasie :)

zgłoś

budleja
4 lutego 2012 o 20:48

nie zaglądałam Spółeczko, bo miałam problemy z kompem, teraz drugi dzień odrabiam straty, pozdrawiam:))

zgłoś

Spółka
4 lutego 2012 o 22:05

to tym bardziej miło Cię widzieć :))

zgłoś

Drwal
4 lutego 2012 o 22:09

Widzę, że nie tylko ja po czasie zaglądam dla poprawy nastroju pod Twoje wiersze, oj fajny na mniej słodkie dni

zgłoś

Magdala
4 lutego 2012 o 22:24

a ja za Drwalem jak do lasu! zawsze to bezpieczniej :D łykam tę puentę po raz kolejny: "bo lekko kwaśna" :))))) miodzio! :P

zgłoś

Spółka
12 lutego 2012 o 17:32

zawsze zapraszam dla poprawienia humoru. pozdrawiam :))

zgłoś

Spółka
12 lutego 2012 o 17:33

i Ciebie, Magdalo również :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
11 lutego 2012 o 15:52

Zostawiłam sobie Twój wiersz na sobotni deser:) Smakowity:))) Dobrego:)))

zgłoś

Spółka
12 lutego 2012 o 17:33

smacznego, Dalko i deserowo - pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się