19 grudnia 2011

poezja

Spółka
Spółka

Za chwilę

spokoju dziś dobranocnego!
spójrz jak cicho stoję
we śnie dotknij dłoni 
zaiskrzy na pewno

kto bardziej nie kocha nie marzy nie pragnie
nie śni o tęsknocie tu i tam w Pasłęku w Sopocie
 
spełnię wszystkie polecenia
a ty krnąbrna niepokorna
jak mnie nie przestaniesz drażnić
czmychnę z wyobraźni
 
za nic cię nie trzymam chcesz mnie czy też nie chcesz
wleziesz w zaspę – zima! i tak ciebie nie chcę

czy będziesz czy nie będziesz
ja nie skończę
chcesz czy nie będziesz chciała
ja nie skończę
musisz wiedzieć
ja nie kończę

jeszcze mnie wyśnisz ciepłą w woni poranka

wtuloną rozmodloną po nocy

Meris
19 grudnia 2011 o 20:10

czarujesz :))

zgłoś

Spółka
20 grudnia 2011 o 20:00

staram się, Meris, dziękuję i pozdrawiam! :))

zgłoś

Drwal
19 grudnia 2011 o 20:22

Kapitalny pomysł na składanie wiersza z jakby dialogu piękne słownictwo i klimat a co tam się będę...... czytam, czytam, czytam,

zgłoś

Spółka
20 grudnia 2011 o 20:01

i czytaj dalej, Drwalu :)))) przepisz! serdecznie pozdrawiam i cieszę się. :)

zgłoś

Wieśniak M
19 grudnia 2011 o 22:47

się nie kończy:))))

zgłoś

Spółka
20 grudnia 2011 o 20:02

to najbezpieczniej, bo zawsze można zacząć de novo, wiesz coś o tym Wieśku! pozdrawiam :)

zgłoś

budleja
20 grudnia 2011 o 08:16

świetnie:))

zgłoś

Spółka
20 grudnia 2011 o 20:02

dziękuję Budlejo, zapraszam i pozdrawiam serdecznie. :))

zgłoś

Kajus
20 grudnia 2011 o 08:18

:)))

zgłoś

Spółka
20 grudnia 2011 o 20:02

:)) dziękuję, pozdrawiam! Kajus.

zgłoś

Magdala
20 grudnia 2011 o 20:16

wiersz godzien zachwytów, gratuluję. przychodzę tu odpoczywać i szukać delikatnych dotknięć. nie zawodzisz, Spółko :)

zgłoś

Spółka
20 grudnia 2011 o 20:19

cieszę się i zapraszam na relaks :)) dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się