spokoju dziś dobranocnego!
spójrz jak cicho stoję
we śnie dotknij dłoni
zaiskrzy na pewno
kto bardziej nie kocha nie marzy nie pragnie
nie śni o tęsknocie tu i tam w Pasłęku w Sopocie
spełnię wszystkie polecenia
a ty krnąbrna niepokorna
jak mnie nie przestaniesz drażnić
czmychnę z wyobraźni
za nic cię nie trzymam chcesz mnie czy też nie chcesz
wleziesz w zaspę – zima! i tak ciebie nie chcę
czy będziesz czy nie będziesz
ja nie skończę
chcesz czy nie będziesz chciała
ja nie skończę
musisz wiedzieć
ja nie kończę
jeszcze mnie wyśnisz ciepłą w woni poranka
wtuloną rozmodloną po nocy
czarujesz :))
zgłoś
staram się, Meris, dziękuję i pozdrawiam! :))
zgłoś
Kapitalny pomysł na składanie wiersza z jakby dialogu piękne słownictwo i klimat a co tam się będę...... czytam, czytam, czytam,
zgłoś
i czytaj dalej, Drwalu :)))) przepisz! serdecznie pozdrawiam i cieszę się. :)
zgłoś
się nie kończy:))))
zgłoś
to najbezpieczniej, bo zawsze można zacząć de novo, wiesz coś o tym Wieśku! pozdrawiam :)
zgłoś
świetnie:))
zgłoś
dziękuję Budlejo, zapraszam i pozdrawiam serdecznie. :))
zgłoś
:)))
zgłoś
:)) dziękuję, pozdrawiam! Kajus.
zgłoś
wiersz godzien zachwytów, gratuluję. przychodzę tu odpoczywać i szukać delikatnych dotknięć. nie zawodzisz, Spółko :)
zgłoś
cieszę się i zapraszam na relaks :)) dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś