ALL WORKS Poetry (34)
About me Friends (8)

19 december 2011

poetry

Spółka
Spółka

Za chwilę

spokoju dziś dobranocnego!
spójrz jak cicho stoję
we śnie dotknij dłoni 
zaiskrzy na pewno

kto bardziej nie kocha nie marzy nie pragnie
nie śni o tęsknocie tu i tam w Pasłęku w Sopocie
 
spełnię wszystkie polecenia
a ty krnąbrna niepokorna
jak mnie nie przestaniesz drażnić
czmychnę z wyobraźni
 
za nic cię nie trzymam chcesz mnie czy też nie chcesz
wleziesz w zaspę – zima! i tak ciebie nie chcę

czy będziesz czy nie będziesz
ja nie skończę
chcesz czy nie będziesz chciała
ja nie skończę
musisz wiedzieć
ja nie kończę

jeszcze mnie wyśnisz ciepłą w woni poranka

wtuloną rozmodloną po nocy

Meris
19 december 2011 at 20:10

czarujesz :))

report

Spółka
20 december 2011 at 20:00

staram się, Meris, dziękuję i pozdrawiam! :))

report

Drwal
19 december 2011 at 20:22

Kapitalny pomysł na składanie wiersza z jakby dialogu piękne słownictwo i klimat a co tam się będę...... czytam, czytam, czytam,

report

Spółka
20 december 2011 at 20:01

i czytaj dalej, Drwalu :)))) przepisz! serdecznie pozdrawiam i cieszę się. :)

report

Wieśniak M
19 december 2011 at 22:47

się nie kończy:))))

report

Spółka
20 december 2011 at 20:02

to najbezpieczniej, bo zawsze można zacząć de novo, wiesz coś o tym Wieśku! pozdrawiam :)

report

budleja
20 december 2011 at 08:16

świetnie:))

report

Spółka
20 december 2011 at 20:02

dziękuję Budlejo, zapraszam i pozdrawiam serdecznie. :))

report

Kajus
20 december 2011 at 08:18

:)))

report

Spółka
20 december 2011 at 20:02

:)) dziękuję, pozdrawiam! Kajus.

report

Magdala
20 december 2011 at 20:16

wiersz godzien zachwytów, gratuluję. przychodzę tu odpoczywać i szukać delikatnych dotknięć. nie zawodzisz, Spółko :)

report

Spółka
20 december 2011 at 20:19

cieszę się i zapraszam na relaks :)) dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register