palenie papierosów pochlania mnie całkiem
wyplatam z dymu sine smoki kobiety i drzewa
mocna woń jak przekleństwa zawsze mnie wyprzedza
gaszę malutkie pożary światów w popielniczkach
powietrze mnie uwiera gdy w mgliste poranki
zaciągam się przed domem upadłymi chmurami
nocą pod hipnozą czerwonego karła
jedynej gwiazdy mego horoskopu
przez judasza z filtrem zaglądam do piekła
fajnie obserwować, jak to twoje pisanie pięknieje, dojrzewa:) no ale jako popalająca sobie czasami - obiektywna nie jestem
zgłoś
dzięki :)
zgłoś
rozpalasz się dopiero! fajnie piszesz :)
zgłoś