10 stycznia 2012

poezja

Pietrek
Pietrek

spalam się

palenie papierosów pochlania mnie całkiem
wyplatam z dymu sine smoki kobiety i drzewa
mocna woń jak przekleństwa zawsze mnie wyprzedza

gaszę malutkie pożary światów w popielniczkach
powietrze mnie uwiera gdy w mgliste poranki
zaciągam się przed domem upadłymi chmurami

nocą pod hipnozą czerwonego karła
jedynej gwiazdy mego horoskopu
przez judasza z filtrem zaglądam do piekła

sikimora
10 stycznia 2012 o 12:54

fajnie obserwować, jak to twoje pisanie pięknieje, dojrzewa:) no ale jako popalająca sobie czasami - obiektywna nie jestem

zgłoś

Pietrek
10 stycznia 2012 o 13:44

dzięki :)

zgłoś

milena
10 stycznia 2012 o 13:57

rozpalasz się dopiero! fajnie piszesz :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się