Job
wznosiłam modły żarliwie
z pokorą i radością
bez próśb bez żebrania
ciało twoje
krew twoja
nie zaniedbywałam pokuty
pełna nadziei
czułam się oblubienicą
gotowa na każdą próbę
no i zesłałeś mi
świąd świąd świąd
cholerny pierdolony świąd
jak jakiejś kurwie
woowwww ... ostre słowa ... :))) mocny wiersz ... :))) dobry :))) pozdr. K
zgłoś
Jestem na nie od momentu: "no i zesłałeś mi". 1) rozumiem, że to ta współczesność. Ale zbrukane "no i" psuje klimat. 2) a wulgaryzmy w tym wypadku wcale nie tworzą "mocności" wiersza. Taka moja subiektywna ocena. Nie wbija się w pamięć. Ale zapewne jest kontrowersyjny. :)
zgłoś
Oj - ten świąd chyba porządnie wkurzył:)
zgłoś