26 november 2011

poetry

Pietrek
Pietrek

Job

wznosiłam modły żarliwie
z pokorą i radością

bez próśb bez żebrania
ciało twoje
krew twoja

nie zaniedbywałam pokuty
pełna nadziei

czułam się oblubienicą
gotowa na każdą próbę

no i zesłałeś mi

świąd świąd świąd
cholerny pierdolony świąd

jak jakiejś kurwie

Kajus
26 november 2011 at 09:21

woowwww ... ostre słowa ... :))) mocny wiersz ... :))) dobry :))) pozdr. K

report

eyesOFsoul
26 november 2011 at 14:28

Jestem na nie od momentu: "no i zesłałeś mi". 1) rozumiem, że to ta współczesność. Ale zbrukane "no i" psuje klimat. 2) a wulgaryzmy w tym wypadku wcale nie tworzą "mocności" wiersza. Taka moja subiektywna ocena. Nie wbija się w pamięć. Ale zapewne jest kontrowersyjny. :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
26 november 2011 at 14:50

Oj - ten świąd chyba porządnie wkurzył:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register