26 grudnia 2011

dziennik

Meris
Meris

święta w 3D

deszcz zamiast śniegu
pod rynną pijany bezdomny
nakrycie przy stole dla wędrowca
całkiem się opłaciło
nikt nie przyszedł

dupa przy kieliszeczku
zabrzmiało swojsko
lepiej niż swojska kiełbasa w bigosie
nie to samo co farmazony o mikołaju
nietrafione prezenty jak co roku
oddam dla biednych
szare mydło dla niemowląt
gra komputerowa zabijaka

drabiną do nieba
oj przepraszam bardzo
chyba przeszkodziłam

Wieśniak M
26 grudnia 2011 o 21:14

...i po świętach:)

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 11:56

szkoda, że już po, dla mnie te święta były bardzo wyjątkowe, to wyżej na całe szczęście to tylko dygresja i refleksja, uff :))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
27 grudnia 2011 o 11:47

Przestrzennie :)

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 11:57

gorzkawo- satyrycznie po polsku :)

zgłoś

Kajus
27 grudnia 2011 o 11:55

:)))

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 11:58

oho Kajus się uśmiecha, coś tu jest nie tak :D

zgłoś

Kajus
27 grudnia 2011 o 11:59

wszystko jest tak :))) właśnie ... :)))

zgłoś

Emma B.
27 grudnia 2011 o 12:22

chyba jestem nie na topie, nie na czasie, niemodna generalnie mówiąc. Kocham święta Bożego Narodzenia, pasterkę, pełne kościoły i tę atmosferę, która nie istnieje w żadnym innym kraju poza Polską i mówcie sobie co chcecie, opluwajcie, krytykujcie, ale na obczyźnie tęskni się właśnie za tym i jak zabraknie tego wszystkiego, gdy nastąpi wielka szmatława kulturalna globalizacja, to zrobi się tak nudno, że będzie się można nie napiszę co, bo nie chcę być chamska. Jak ktoś nie potrafi skorzystać z jasnej strony melanżu obrzędowości, tradycji i religijności to mu współczuję.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 grudnia 2011 o 17:03

mi kiedys jakis pijak wspolczul ze nie potrafie sie cieszyc z upojenia alkoholowego... a w zadnym kraju poza polska sie tak fajnie podobno nie upija. biore to na trzezwo i na obczyznie nie tego mi brakuje. a swieta to nawiasem mowiac adopcja poganskiego czczenia najdluzszej nocy roku- to tak w kwestii terminu. ps. tez jestem nie na topie i niemodny.

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 17:19

A mnie się wydaje, że tam gdzie święta się kultywuje wszędzie są piękne, nie tylko w Polsce. Napisałam już, że tekst nie jest żadną prowokacją, ani krytyką zarówno modnych jak i niemodnych. Osobiście szanuję każde poglądy jakie by one nie były, dajmy ludziom prawo do własnego zdania bez doszukiwania się obelg.

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 12:30

Basiu ale nie masz powodu napadać na mnie czy na tekst który napisałam.Nie powiedziałam nigdzie, ani tym bardziej w tym tekście nie ma wzmianki o tym, ze pragnę aby święta nie istniały.Mieszkam na obczyznie, ale nie tęsknię za tradycją i Bożym Narodzeniem, bo tutaj urządziłam sobie święta doskonałe, co już może zauważyłaś w komentarzu do Wieś.Dlaczego mamy nie mówić o tym, co nie jest fajne i przyjemne?To my sami jesteśmy odpowiedzialni za każdy dzień naszego życia.

zgłoś

Lady Ann
27 grudnia 2011 o 12:40

Nie ważne gdzie, ważne że wśród swoich. A Święta będą - cały rok ;-)))))

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 12:46

Lady miło, że KTOŚ mnie rozumie.

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 12:41

Poza tym ten tekst napisałam nie dlatego by urządzać kontrowersje i zażarcie bronić jakichkolwiek racji.Też uwielbiam pasterkę, miejsca gdzie jest pełno ludzi i takie tam wszystko inne związane ze świętami.Wcale nie skrytykowałam niczego co z tym związane...Jedyna rzeczą, która otwarcie skrytykowałam jest dodatkowe nakrycie.We wszystkich domach jest, choć nie wszyscy wpuścili by do domu wędrowca.Skąd wiem? refleksja po obejrzeniu dokumentu Anny Muchy.

zgłoś

ezo**
28 grudnia 2011 o 20:01

szkoda, że przegapiłam ten dokument w ferworze przedświątecznej walki...

zgłoś

Meris
28 grudnia 2011 o 20:09

Puścili go we wigilię, mało ludzi ma wtedy czas na oglądanie telewizji... sama nie wiem, czemu przerwałam lepienie pierogów i obejrzałam.Może kiedyś udostępnią choć kawałek w internecie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się