W tym przypadku,drodzy czytelnicy,słowo "wiara"
wyciągnąłem z worka religioznawstwa.A ja wierze np.w teorię względności Alberta E. choć do końca jej nie rozumiem.
Ciekawie się porobiło. :))) Mamy więc akt wiary i problematyczny akt niewiary. W tym rozumieniu są one równe. Ale jeżeli wziąć pod uwagę, że akt, to też jakby tworzenie czegoś, to mogłoby się wydawać, że niewiara temu zaprzecza, jako anty-akt. A jednak myślę, że niewiara jest znacznie trudniejsza, niż wiara, ponieważ musi stworzyć jakiś substytut - własne normy i świadomość, że odpowiedzialność za wszystko ponosi się samemu. Nikt nie rozgrzesza, nikt nie obiecuje nagrody, nikt nie daje zbawienia. A więc w takim kontekście brak wiary jest większym jej aktem, niż wygodna i bezpieczna wiara. ;) A teraz zmykam. :)))
Cierpliwość to jedna z cnót, nieprawdaż? Można ją do woli ćwiczyć. Ciekawość z kolei to dobra cecha, o ile mówimy o poznaniu w ramach własnej edukacji. Przecież nic samo w sobie nie jest dobre lub złe. Czytając Twoje wiersze rozumiem Twoje poszukiwania i pytania które stawiasz. Mądre są i głębokie.
przychodzę pod Twoją myśl Jestem nie pierwszy raz i za każdym nie czytam płynnie "nie jest większym jej aktem " - czy nie jasniej byłoby wyrazić wprost tej myśli? /////czy brak wiary jest jej aktem??? matematycznie - to zbiór pusty
- myślenie jest wiarą w sens i jego poszukiwaniem zarazem Jarku. co Ty na to? Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
zgadzałoby się :)
zgłoś
brak wiary to wiara w niewiarę
zgłoś
No to mi zakręciliście w głowie teraz ale ja tu wrócę i jeszcze swą myśl rzucę.To pewne.;)
zgłoś
W tym przypadku,drodzy czytelnicy,słowo "wiara" wyciągnąłem z worka religioznawstwa.A ja wierze np.w teorię względności Alberta E. choć do końca jej nie rozumiem.
zgłoś
miło mi Withkacy, że się zgadzamy :)
zgłoś
brak wiaty to poszukiwania to ciągle pytania
zgłoś
wiary
zgłoś
Oto jest pytanie, a kto pyta podobno nie błądzi:))) Dobrego:)))
zgłoś
zapytales i odpowiedziales:)))
zgłoś
I jeszcze wierzę,że jutro się obudzę choć wcale to nie jest pewne.Taką mam wiarę;)
zgłoś
na wiersz za mało na małą homilię w sam raz :)
zgłoś
Masz rację pogubiłem się.Mogłem to wstawić w innym dziale.Pozdrawiam;)
zgłoś
Ciekawie się porobiło. :))) Mamy więc akt wiary i problematyczny akt niewiary. W tym rozumieniu są one równe. Ale jeżeli wziąć pod uwagę, że akt, to też jakby tworzenie czegoś, to mogłoby się wydawać, że niewiara temu zaprzecza, jako anty-akt. A jednak myślę, że niewiara jest znacznie trudniejsza, niż wiara, ponieważ musi stworzyć jakiś substytut - własne normy i świadomość, że odpowiedzialność za wszystko ponosi się samemu. Nikt nie rozgrzesza, nikt nie obiecuje nagrody, nikt nie daje zbawienia. A więc w takim kontekście brak wiary jest większym jej aktem, niż wygodna i bezpieczna wiara. ;) A teraz zmykam. :)))
zgłoś
No i rozgryzłaś mnie;))
zgłoś
Czasem wystarczy rozgryźć samego siebie. ;)))
zgłoś
nic bardziej błędnego niż takie stwierdzenie wygodna, bezpieczna wiara, ale to nie miejsce na takie tematy, zbyt często "poeta" jest sam sobie bogiem
zgłoś
nie jest. nie jest też mniejszym, co próbują wmówić wszystkie religie, często oczerniając i ośmieszając niewierzących.
zgłoś
Wiara to dobry pomysł, nić więcej i nic mniej :) Dobry wiersz ! Pozdrawiam :)
zgłoś
Ale tylko od czasu do czasu, i chwała ci za ten tytuł Jarku.
zgłoś
Na tyle pytań brak odpowiedzi,a człowiek jest niecierpliwy i ciekawski z natury.Zresztą ja tu nie daję żadnej odpowiedzi.Dzięki za odwiedziny Meris;)
zgłoś
Cierpliwość to jedna z cnót, nieprawdaż? Można ją do woli ćwiczyć. Ciekawość z kolei to dobra cecha, o ile mówimy o poznaniu w ramach własnej edukacji. Przecież nic samo w sobie nie jest dobre lub złe. Czytając Twoje wiersze rozumiem Twoje poszukiwania i pytania które stawiasz. Mądre są i głębokie.
zgłoś
przychodzę pod Twoją myśl Jestem nie pierwszy raz i za każdym nie czytam płynnie "nie jest większym jej aktem " - czy nie jasniej byłoby wyrazić wprost tej myśli? /////czy brak wiary jest jej aktem??? matematycznie - to zbiór pusty
zgłoś
spróbuję coś z tym zrobić,daj chwile.Dzięki
zgłoś
sens pozostał...chyba.
zgłoś
teraz tak:))) choc czytam bez "jej"
zgłoś
Już usuwam,faktycznie zbędne;)
zgłoś
Wykastrowałeś wiersz, Jestem. :)))
zgłoś
Uff... przywróciłeś mu atrybuty. :)))
zgłoś
Czyli już wali basem?;))
zgłoś
czasem brak wiary to wielka nadzieja ze na koncu sie ukaze nic
zgłoś
czyli brak wiary może być wiarą,prawda?
zgłoś
tak, może, bo jest definiowalny jak rewers :) :*
zgłoś
Zaintrygował i zmusił do myślenia... Pozdrawiam serdecznie :-)
zgłoś
sam napisałem a teraz siedzę i myślę....
zgłoś
http://www.youtube.com/watch?v=q6FLWd-KHYY
zgłoś
http://www.youtube.com/watch?v=ZSTZuNMEEbE
zgłoś
:))
zgłoś
Moze... Wiem dzis ze moze...
zgłoś