14 stycznia 2012

poezja

byłem...
byłem...

od czasu do czasu

pytam czy brak wiary
może być większym aktem
niż ona sama

q
14 stycznia 2012 o 22:31

- myślenie jest wiarą w sens i jego poszukiwaniem zarazem Jarku. co Ty na to? Pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Withkacy
14 stycznia 2012 o 22:32

zgadzałoby się :)

zgłoś

Withkacy
14 stycznia 2012 o 22:33

brak wiary to wiara w niewiarę

zgłoś

byłem...
14 stycznia 2012 o 22:43

No to mi zakręciliście w głowie teraz ale ja tu wrócę i jeszcze swą myśl rzucę.To pewne.;)

zgłoś

byłem...
14 stycznia 2012 o 22:58

W tym przypadku,drodzy czytelnicy,słowo "wiara" wyciągnąłem z worka religioznawstwa.A ja wierze np.w teorię względności Alberta E. choć do końca jej nie rozumiem.

zgłoś

q
14 stycznia 2012 o 22:33

miło mi Withkacy, że się zgadzamy :)

zgłoś

RENATA
14 stycznia 2012 o 22:35

brak wiaty to poszukiwania to ciągle pytania

zgłoś

RENATA
14 stycznia 2012 o 22:35

wiary

zgłoś

Bogna Kurpiel
14 stycznia 2012 o 22:43

Oto jest pytanie, a kto pyta podobno nie błądzi:))) Dobrego:)))

zgłoś

Bazyliszek
14 stycznia 2012 o 23:02

zapytales i odpowiedziales:)))

zgłoś

byłem...
14 stycznia 2012 o 23:08

I jeszcze wierzę,że jutro się obudzę choć wcale to nie jest pewne.Taką mam wiarę;)

zgłoś

P
14 stycznia 2012 o 23:20

na wiersz za mało na małą homilię w sam raz :)

zgłoś

byłem...
14 stycznia 2012 o 23:30

Masz rację pogubiłem się.Mogłem to wstawić w innym dziale.Pozdrawiam;)

zgłoś

Miladora
14 stycznia 2012 o 23:46

Ciekawie się porobiło. :))) Mamy więc akt wiary i problematyczny akt niewiary. W tym rozumieniu są one równe. Ale jeżeli wziąć pod uwagę, że akt, to też jakby tworzenie czegoś, to mogłoby się wydawać, że niewiara temu zaprzecza, jako anty-akt. A jednak myślę, że niewiara jest znacznie trudniejsza, niż wiara, ponieważ musi stworzyć jakiś substytut - własne normy i świadomość, że odpowiedzialność za wszystko ponosi się samemu. Nikt nie rozgrzesza, nikt nie obiecuje nagrody, nikt nie daje zbawienia. A więc w takim kontekście brak wiary jest większym jej aktem, niż wygodna i bezpieczna wiara. ;) A teraz zmykam. :)))

zgłoś

byłem...
14 stycznia 2012 o 23:52

No i rozgryzłaś mnie;))

zgłoś

Miladora
15 stycznia 2012 o 00:09

Czasem wystarczy rozgryźć samego siebie. ;)))

zgłoś

Emma B.
17 stycznia 2012 o 12:29

nic bardziej błędnego niż takie stwierdzenie wygodna, bezpieczna wiara, ale to nie miejsce na takie tematy, zbyt często "poeta" jest sam sobie bogiem

zgłoś

Florian Konrad
15 stycznia 2012 o 02:15

nie jest. nie jest też mniejszym, co próbują wmówić wszystkie religie, często oczerniając i ośmieszając niewierzących.

zgłoś

Al.
15 stycznia 2012 o 09:02

Wiara to dobry pomysł, nić więcej i nic mniej :) Dobry wiersz ! Pozdrawiam :)

zgłoś

Meris
17 stycznia 2012 o 12:12

Ale tylko od czasu do czasu, i chwała ci za ten tytuł Jarku.

zgłoś

byłem...
17 stycznia 2012 o 12:48

Na tyle pytań brak odpowiedzi,a człowiek jest niecierpliwy i ciekawski z natury.Zresztą ja tu nie daję żadnej odpowiedzi.Dzięki za odwiedziny Meris;)

zgłoś

Meris
17 stycznia 2012 o 15:35

Cierpliwość to jedna z cnót, nieprawdaż? Można ją do woli ćwiczyć. Ciekawość z kolei to dobra cecha, o ile mówimy o poznaniu w ramach własnej edukacji. Przecież nic samo w sobie nie jest dobre lub złe. Czytając Twoje wiersze rozumiem Twoje poszukiwania i pytania które stawiasz. Mądre są i głębokie.

zgłoś

Natali
17 stycznia 2012 o 13:06

przychodzę pod Twoją myśl Jestem nie pierwszy raz i za każdym nie czytam płynnie "nie jest większym jej aktem " - czy nie jasniej byłoby wyrazić wprost tej myśli? /////czy brak wiary jest jej aktem??? matematycznie - to zbiór pusty

zgłoś

byłem...
17 stycznia 2012 o 13:12

spróbuję coś z tym zrobić,daj chwile.Dzięki

zgłoś

byłem...
17 stycznia 2012 o 13:18

sens pozostał...chyba.

zgłoś

Natali
17 stycznia 2012 o 13:31

teraz tak:))) choc czytam bez "jej"

zgłoś

byłem...
17 stycznia 2012 o 15:39

Już usuwam,faktycznie zbędne;)

zgłoś

Miladora
17 stycznia 2012 o 13:17

Wykastrowałeś wiersz, Jestem. :)))

zgłoś

Miladora
17 stycznia 2012 o 13:19

Uff... przywróciłeś mu atrybuty. :)))

zgłoś

byłem...
17 stycznia 2012 o 13:22

Czyli już wali basem?;))

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
17 stycznia 2012 o 13:33

czasem brak wiary to wielka nadzieja ze na koncu sie ukaze nic

zgłoś

byłem...
17 stycznia 2012 o 15:41

czyli brak wiary może być wiarą,prawda?

zgłoś

Magdala
18 stycznia 2012 o 10:44

tak, może, bo jest definiowalny jak rewers :) :*

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 stycznia 2012 o 13:43

Zaintrygował i zmusił do myślenia... Pozdrawiam serdecznie :-)

zgłoś

byłem...
20 stycznia 2012 o 13:54

sam napisałem a teraz siedzę i myślę....

zgłoś

byłem...
27 stycznia 2012 o 22:19

http://www.youtube.com/watch?v=q6FLWd-KHYY

zgłoś

milena
27 stycznia 2012 o 22:38

http://www.youtube.com/watch?v=ZSTZuNMEEbE

zgłoś

filo
24 marca 2012 o 03:10

:))

zgłoś

Janusz38
15 marca 2013 o 22:17

Moze... Wiem dzis ze moze...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się